Czerwony poniedziałek na rynkach surowcowych

Paweł Grubiak, Prezes Zarządu, Doradca Inwestycyjny w Superfund TFI
opublikowano: 10-05-2022, 12:13
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

W poniedziałek na globalnych rynkach surowcowych zapanowało powszechne nastawienie risk-off. Niemal wszystkie surowce i towary taniały, a niektóre nawet znacząco. Wśród nielicznych wzrostowych wyjątków znalazły się olej palmowy, pallad, rzepak i żywiec wołowy.

Tymczasem solidne spadki zanotowała większość surowców energetycznych oraz metali, zarówno przemysłowych, jak i szlachetnych. Wśród surowców energetycznych, na szczególną uwagę zasługuje spadek cen gazu ziemnego o ponad 12% (co jednak przy obserwowanej ostatnio zmienności na tym rynku nie jest dużym zdziwieniem), jak również ponad 6-procentowa zniżka cen ropy naftowej.

W gronie metali o największej słabości można było mówić w kontekście rudy żelaza, która potaniała o prawie 10% (jednak kilkuprocentowe zniżki dotknęły większość surowców z grupy metali przemysłowych). Relatywnie niewielka zmienność dotyczyła rynków metali szlachetnych, gdzie zniżki sięgały 1,3% w przypadku kontraktów na złoto i niecałe 2,5% w przypadku kontraktów na srebro.

Tak duże zniżki nie były rzadkością na szerokich rynkach finansowych. Za powrót pesymizmu na rynki surowcowe odpowiadał bowiem ogólny odwrót inwestorów od ryzyka w kontekście obaw związanych z kondycją światowej gospodarki.

Największe obawy budzi sytuacja w Chinach, gdzie przedłuża się lockdown kluczowej metropolii tego kraju, Szanghaju. Spadek aktywności sektora przemysłowego oraz sektora usług w Chinach był już widoczny w danych makro. Nie zachwyciły również dane dotyczące importu surowców do Chin w kwietniu (mimo że pojawił się wzrost importu ropy, wynikający głównie z dostępu do taniego surowca z Rosji).

Obawy związane z chińskim popytem nie są bez znaczenia także dla cen metali szlachetnych. Chiny generują bowiem w ostatnich latach największy popyt na złoto, więc tamtejsze lockdowny z pewnością przełożą się zwłaszcza na popyt na złoto fizyczne. Ponadto, podwyżki stóp procentowych w USA i zwyżki rentowności amerykańskich obligacji w ostatnich tygodniach także wyraźnie uderzały w notowania złota.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane