Czesi chcą zabronić sprzedaży za ceny poniżej kosztów produkcji

Polska Agencja Prasowa SA
01-08-2005, 14:48

Czeskie ministerstwo finansów przygotowuje nowelizację ustawy o cenach, która zabronić ma sprzedawania jakichkolwiek towarów poniżej kosztów produkcji. Nowe rozwiązanie ma zostać wprowadzone w najbliższych miesiącach.

Czeskie ministerstwo finansów przygotowuje nowelizację ustawy o cenach, która zabronić ma sprzedawania jakichkolwiek towarów poniżej kosztów produkcji. Nowe rozwiązanie ma zostać wprowadzone w najbliższych miesiącach.

Rzecznik prasowy ministerstwa finansów, Marek Zeman odmówił podania szczegółów przygotowywanej nowelizacji ustawy. Oświadczył jednak, że przedstawiciele jego resortu zgodzili się z ministerstwem rolnictwa oraz ministerstwem przemysłu i handlu, że sprzedaż za ceny poniżej kosztów produkcji powinna być zakazana.

Nowe prawo mogą odczuć wielkie sieci handlowe, organizujące różnego rodzaju akcje promocyjne.

"Przy najbardziej ścisłej interpretacji nowych rozwiązań legislacyjnych, ich wprowadzenie oznaczać będzie definitywny koniec cen promocyjnych np. na tanie oranżady czy piwo za 2 korony (ok. 30 groszy), czy telefony komórkowe za 1 koronę (ok. 15 groszy), ale także wprowadzanych w okresie inauguracji symbolicznych cen biletów na nowych połączeniach autobusowych" - napisał w poniedziałek największy czeski dziennik "Mlada Fronta Dnes".

Za wprowadzeniem podobnych zakazów opowiadają się np. producenci żywności.

"Nie jest możliwe, aby sprzedawane były wyroby, których cena nie pokrywa, np. w przypadku alkoholu, nawet wielkości akcyzy" - powiedział szef czeskiej Izby Spożywczej, Miroslav Koberna. Izba domaga się także, aby dla wielkich sieci handlowych wprowadzony został zakaz sprzedawania towarów poniżej ceny, za jaką kupują je u producentów.

Dyrektor handlowy jednego z największych czeskich zakładów mleczarskich w Kuninie Jirzi Klos jest zdania, że takie rozwiązanie jest słuszne.

"Jeśli dziś któraś z sieci sprzedaje nasze mleko np. za 7,9 Kc (ok. 1,8 zł), to pozostałe sieci naciskają na nas, abyśmy im sprzedawali jeszcze taniej" - dodał, wyjaśniając, że cena w supermarketach jest często niższa niż cena zakupu u producenta.

Przedstawiciele sieci handlowych przed pomysłami ministerstwa finansów bronią się twierdzeniem, że koszty produkcji u różnych producentów są różne.

"Jeśli państwo będzie - kosztem handlowców - preferować producentów, będziemy zmuszeni większość produktów importować z innych krajów" - powiedział mediom Vesselin Barliev z sieci Tesco.

Zbigniew Krzysztyniak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Czesi chcą zabronić sprzedaży za ceny poniżej kosztów produkcji