Czesi dają ponad 1 mln USD na las w Patagonii, spalony przez ich rodaka

PAP
opublikowano: 02-10-2009, 07:42

Rząd Republiki Czeskiej dostarczył ponad milion dolarów i ekipę leśników, aby odtworzyć 15.000 ha parku narodowego w  chilijskiej Patagonii, który spłonął częściowo wskutek przypadkowego zaprószenia ognia przez pewnego turystę z Czech.

Jirzi Smitak wywołał niechcący pożar w słynnym, znanym wielu europejskim alpinistom Parku Narodowym Torres de Paine: spłonęło około 5 procent naturalnego lasu, złożonego głównie z rzadkich drzew liściastych.

Po tym pożarze czeski rząd wziął na siebie odpowiedzialność za nieuwagę turysty i zorganizował ogólnokrajową kampanię zbierania pieniędzy na odtworzenie zniszczonej przez ogień części parku.

Gubernator chilijskiej prowincji Ultima Esperanza - w tłumaczeniu na polski prowincja nazywa się Ostatnia Nadzieja - Maria Isabel Sanchez wyraziła ostatnio głęboki podziw dla "godnej naśladowania postawy czeskiego rządu".

Obecnie trwa sadzenie 50.000 drzew lenga, miejscowej pięknej odmiany buka, która występuje w Patagonii aż po przylądek Horn. W pierwszej fazie posadzono 70.000 drzewek. Całe przedsięwzięcie rozpoczęto od żmudnego zbierania naturalnych sadzonek tych drzew na górzystych terenach w rejonie Puerto Natales.

Pożar, który wywołał Smitak, gasiło przez dziesięć dni 800 strażaków. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane