Czeski film wokół oferty Alchemii

Maria Trepińska
17-12-2008, 00:00

Alchemia nie złożyła oferty na WRJ — twierdzi Silesia. Alchemia zapewnia, że nie musiała, bo… zrobiła to wcześniej.

Alchemia nie złożyła oferty na WRJ — twierdzi Silesia. Alchemia zapewnia, że nie musiała, bo… zrobiła to wcześniej.

Wojciech Bańkowski, prezes Towarzystwa Finansowego Silesia (TFS), poinformował "PB", że nie wpłynęła żadna wiążąca oferta na zakup aktywów związanych z upadłą Walcownią Rur Jedność (WRJ). To inwestycja, która jest budowana do 30 lat i w którą spółki skarbu państwa utopiły setki miliardów złotych. Z wcześniejszych zapowiedzi wynikało, że po WRJ może się zgłosić giełdowa Alchemia, kontrolowana przez Romana Karkosika.

— Nie wpłynęła oferta Alchemii na zakup aktywów związanych z WRJ — podkreśla Wojciech Bańkowski.

Ale sprawa wcale nie jest prosta. Piotr Michalczewski, wiceprezes Alchemii, mówi, że nie złożył w terminie do 15 grudnia oferty z ceną na zakup aktywów WRJ. Nie złożył, bo — jego zdaniem — nie musiał.

— Nie musieliśmy składać oferty, ponieważ wcześniej złożyliśmy ofertę na WRJ. Wysłaliśmy tylko pismo wyjaśniające do TFS — mówi Piotr Michalczewski.

Wiceprezes Alchemii nie chce powiedzieć, co zawiera pismo wyjaśniające. Tymczasem dla zarządu TFS liczą się tylko oferty, które wpłynęły w terminie i na warunkach określonych w ostatnim przetargu. Alchemia rzeczywiście za czasów poprzedniego zarządu TFS złożyła oferty na zakup WRJ i WRA, ale wówczas nie zgodził się na to skarb państwa.

— Natomiast wpłynęły do nas dwie oferty na zakup udziałów Walcowni Rur Andrzej (WRA) — podkreśla Wojciech Bańkowski.

Zarząd TFS wystawił na sprzedaż 67 proc. udziałów WRA. Od początku było oczywiste, że przynajmniej dwóch graczy może być zainteresowanych, czyli Roman Karkosik i kontrolowana przez niego giełdowa Alchemia oraz niemiecki koncern rurowy Max Aicher. I tutaj nie ma niespodzianek. Obaj mogą skorzystać z prawa pierwokupu. Max Aicher ma 20 proc., a Roman Karkosik 10 proc. walorów WRA. Z naszych informacji wynika, że niemiecki inwestor nie przedstawił atrakcyjnej cenowo propozycji.

— Do 15 stycznia zarząd ma czas na podjęcie ostatecznej decyzji — mówi prezes TFS.

Niewykluczone, że TFS unieważni przetarg, jeśli nie uzyska satysfakcjonującej ceny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Czeski film wokół oferty Alchemii