Członek zarządu, czyli stanowisko wysokiego ryzyka

Dorota Czerwińska
opublikowano: 02-10-2009, 00:00

Członkowie zarządu mogą odpowiadać finansowo za zobowiązania spółki.

Członkowie zarządu mogą odpowiadać finansowo za zobowiązania spółki.

"Puls Biznesu": Twierdzi pan, że w dobie kryzysu działania niektórych spółek stają się coraz bardziej ryzykowne. Na czym polegają?

Tomasz Kędzierski, radca prawny, kancelaria Lovells:

Przedsiębiorcy podejmują coraz bardziej ryzykowne decyzje gospodarcze. Na przykład członkowie zarządu, choć spółki są w bardzo złej kondycji finansowej, nie ogłaszają upadłości, licząc na poprawienie koniunktury.

To źle?

Czasami może to powodować bardzo poważne konsekwencje finansowe dla samego zarządu. Zgodnie z przepisami członek zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością odpowiada solidarnie za jej zobowiązania, jeśli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna. Oznacza to, że jeżeli majątek spółki nie wystarczy na zaspokojenie roszczeń wierzycieli, to egzekucję można przeprowadzić z majątku członków zarządu.

Nie można się uwolnić od takiej odpowiedzialności?

Można, ale to członek zarządu musi udowodnić, że zachodzą okoliczności wyłączające jego odpowidzialność. Zarząd będzie wolny od odpowidzialności, jeżeli wykaże, że w wymaganym przez prawo terminie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie układowe. Brak takiego zgłoszenia nie oznacza automatycznie, że zarząd będzie spłacał długi spółki. W takim jednak przypadku członkowie zarządu muszą udowodnić, że niezgłoszenie wniosku o upadłość było bez ich winy, albo że wierzyciele nie ponieśli szkody, np. mogli w całości zaspokoić się z majątku spółki. Jak z tego wynika, w przypadku niewypłacalności spółki, wykazanie okoliczności wyłączających odpowiedzialność członków zarządu może okazać się bardzo trudne.

A jeśli nie zdawał sobie sprawy ze stanu majątku spółki?

Członkowie zarządu pewnej spółki, pociągnięci do odpowiedzialności za jej zobowiązania, tłumaczyli, że nie zdawali sobie sprawy jej złego stanu finansowego. Dowiedzieli się o tym dopiero ze sprawozdania za zakończony rok finansowy. Sąd uznał jednak, że dla sytuacji finansowej spółki nie ma znaczenia subiektywna ocena członków zarządu. Powinni znać jej stan i możliwość zaspokojenia długów. Są zobowiązani na bieżąco monitorować wielkość jej zobowiązań i mieć świadomość, że niezgłoszenie upadłości w terminie może uszczuplić ich osobisty majątek.

Czy zarząd może odpowiadać za niezapłacone przez spółkę podatki?

Niestety tak. Członek zarządu spółki kapitałowej w przypadku jej niewypłacalności może być również pociągnięty do odpowidzialności za zaległości podatkowe spółki. W tym przypadku poza zgłoszeniem upadłości w odpowiednim terminie lub brakiem winy w jej niezgłoszeniu możliwość uwolnienia się od odpowidzialności będzie zachodzić również w sytuacji, gdy członek zarządu wskaże mienie spółki, z którego fiskus będzie mógł się w znacznej części zaspokoić. Należy pamiętać, że odpowidzialność członka zarządu za zobowiązania podatkowe wynika z obowiązujących przepisów i nie może być wyłączona umową zawartą pomiędzy osobami pełniącymi tę funkcję.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu