Członkowie RPP mają różne pomysły na politykę pieniężną

Noble Securities
08-03-2011, 21:06

W kwestii stóp procentowych w ostatnich dniach wypowiadają się zarówno członkowi zagranicznych banków centralnych, jak i  członkowie RPP. Polacy różnią się między sobą w kwestii oceny znaczenia inflacji i przyszłych podwyżek stóp.

Przebieg wtorkowej sesji na warszawskim parkiecie był podobny do tej poprzedniej sesji. WIG20 rozpoczął dzień na wyższych poziomach, na krótko powrócił powyżej poziomu 2800 pkt., lecz później stopniowo przybywało ofert sprzedaży akcji, co spychało indeks coraz niżej. Największym balastem dla WIG20 po południu były spółki surowcowe - KGHM wyceniano o ponad 3 proc. niżej niż w poniedziałek, a kurs akcji PKN Orlen spadał o prawie 2 proc. Wprawdzie otwarcie notowań na Wall Street przyniosło wzrosty głównych indeksów, ale podobnie, jak dzień wcześniej, inwestorzy handlujący na warszawskim parkiecie długo pozostawali obojętni na ten czynnik. Za granicą zachodnioeuropejskie indeksy akcji poruszały się w okolicy poniedziałkowych poziomów, natomiast najsilniej, o ponad 3 proc. spadał indeks giełdy w Atenach, ponieważ na dzisiejszym przetargu rząd Grecji został zmuszony do zaoferowania zagranicznymi inwestorom atrakcyjniejszych warunków niż przed miesiącem. Półroczne bony skarbowe Grecji mają obecnie rentowność 4,75 proc., a premia za ryzyko w przypadku długoterminowych papierów jest najwyższa od początku roku.

Dane makroekonomiczne nie miały we wtorek większego znaczenia - najważniejszym wydarzeniem był nieco szybszy od oczekiwań ekonomistów wzrost zamówień w niemieckim przemyśle (o 2,9 proc. m/m i 16 proc. r/r). Na rynku walutowym zyski realizowali inwestorzy posiadający długie pozycje w parze euro-dolar. Kurs euro spadł z najwyższych od listopada poziomów o ponad 1 cent do ok. 1,389 USD. Złoty w największym stopniu osłabił się także w stosunku do dolara, który po południu kosztował 2,86 PLN. Cena ropy naftowej spadła rano do ok. 103,5 USD za baryłkę, ale po południu ponownie zbliżała się do 105 USD. Ze wsparciami z końca lutego walczy obecnie cena miedzi, a na innych rynkach surowcowych silniejszy dolar w różnym stopniu wywoływał we wtorek zaniepokojenie. Bawełna i ryż taniały o godz. 17 o 2 proc., a cukier drożał o 2,5 proc.

Od czwartkowego wystąpienia Jean Claude Trichet'a nie było właściwie dnia, w którym przedstawiciele najważniejszych banków centralnych nie wypowiadali się o planowanych podwyżkach stóp procentowych. We wtorek głos zabrał m.in. Alex Webber z EBC stwierdzając, że inwestorzy poprawnie zinterpretowali myśl przewodnią szefa Europejskiego Banku Cen i pierwszej podwyżki stóp procentowych w strefie euro należy oczekiwać w kwietniu lub maju. Co innego na naszym rynku - nie wszyscy członkowie RPP zdają się mówić tym samym głosem. Przykładowo prof. Andrzej Kaźmierczak sugeruje, nie tylko, by spieszyć się podwyżkami, ponieważ zbyt gwałtowny wzrost kosztu pieniądza może stłumić wzrost gospodarczy, ale także polemizuje ze decyzją Rady o rozpoczęciu cyklu zacieśniania polityki pieniężnej. Z kolei prof. Glapiński za priorytet uznaje właśnie walkę z inflacją i uniknięcie spirali płacowo-cenowej. Uważa on, że w tym celu w 2011 r. RPP powinna podnieść stopy 2-3 razy, a kolejny ruch może nastąpić już kwietniu.

Łukasz Wróbel, Noble Securities

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Noble Securities

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Członkowie RPP mają różne pomysły na politykę pieniężną