Po migracji do sieci.
Człowiek w cyfrowym świecie

Pandemia zmieniła nasz świat

Zamknięcie w domach i zamrożenie gospodarki dodatkowo wzmocniły i tak już silną tendencję cyfryzacji życia. Czy nasz byt codzienny zmieni się w e-byt?

Pod koniec maja SpotData i Provident przygotowały raport „Po migracji. Człowiek w cyfrowym świecie”. Wspierając się badaniem własnym i wybranymi analizami światowymi, autorzy raportu podjęli próbę odpowiedzi, jak migracja w świat cyfrowy, spowodowana pandemią, zmieniła nasze życie.

Katarzyna Szerling, Provident

„Gwałtowne przejście na tryb zdalny sprawiło, że wypączkowały innowacyjne rozwiązania, łatwiejsze i bezpieczniejsze dla klientów”

Gorące smartfony

Liczba użytkowników internetu oraz mediów społecznościowych na świecie, wzrosła o ponad 300 mln w stosunku do ubiegłego roku. Według danych We are social/Hootsuite w kwietniu z internetu korzystało już 4,57 mld osób na świecie. Liczba użytkowników mediów społecznościowych wyniosła 3,81 mld osób. Wzrosła nie tylko liczba internautów, ale też wydłużył się czas przebywania online.

W marcu 2020 r. największy ruch w sieci odbywał się w większości na urządzeniach mobilnych (52 proc.), co dało wzrost o 6,2 proc. w stosunku do marca ubiegłego roku, podczas gdy na komputerach stacjonarnych nastąpił spadek o 3,7 proc.

Trzeba pamiętać, że smartfonów jest więcej w gospodarstwie domowym niż komputerów, a sieć potrzebna była wszystkim, bo w domach musieli zostać duzi i mali. Ci pierwsi pracowali z komputerem, ci drudzy uczyli się online.

Możliwość pozostania w domu, praca zdalna, zakupy przez internet, na początku dały poczucie bezpieczeństwa. Ale z czasem pojawiło się poczucie zniewolenia, wyizolowania, wykluczenia.

Odsetek osób posiadających smartfon lub telefon z dostępem do Internetu

Praca zdalna? Tak, ale...

Tendencja wprowadzania pracy zdalnej pojawiła się już wcześniej, pandemia jednak dynamicznie zwiększyła skalę zjawiska. Zmusiła część firm do pracy online. Według badania SpotData i Providenta 41 proc. pracowników w trakcie pandemii pracowało zdalnie. Pozostałe 59 proc. wykonywało swoją pracę w firmie.

Zdania na temat pracy zdalnej są podzielone. 40 proc. pracowników działających zdalnie z powodu pandemii, chciałoby po jej zakończeniu wrócić do biur. 27 proc. chciałoby pracować zdalnie częściej niż przed pandemią, a co czwarty (25 proc.) chciałby pracować głównie zdalnie z domu.

— Wiele zależy od rodzaju pracy oraz warunków, jakie pracownik ma w domu. Czy musi czas poświęcić dzieciom, którym zamknięto szkoły i przedszkola. Czy pozostaje w dobrych relacjach z pozostałymi członkami rodziny, czy zwyczajnie nie ma wystarczającej przestrzeni mieszkalnej, by skupić na pracy — mówi Alicja Defratyka, analityk SpotData. Jednak wielu ceni sobie pracę zdalną, oszczędność czasu dzięki rezygnacji z dojazdów, obiad w domu, inspirujący widok z tarasu lub werandy.

Katarzyna Szerling, Provident

„W świecie finansów ogromną przyszłość ma trend hybrydy, połączenia świata wirtualnego z realnym kontaktem z drugą osobą”

Dlatego opinie na temat pracy zdalnej po pandemii nie są jednoznaczne. Różne są potrzeby i możliwości pracowników. Pracodawcy muszą to brać pod uwagę i inwestować w cyfryzację. E-handel, transakcje elektroniczne, praca zdalna, wideokonferencje — to wymaga mocnych łączy, sprawnych, zaawansowanych systemów informatycznych, dobrego zaplecza IT. Inwestycje firm w technologie są po prostu opłacalne. Praca będzie się więc przenosić do sieci, ale nie w stu procentach.

Marcin Przybyłek, pisarz, trener biznesowy, projektant gier

„Miejsca pracy ukradły nam trochę życia. Ale tam też zawiązują się relacje i przyjaźnie. Ludzie do tego tęsknią”

Beneficjenci lockdownu

Na pandemii skorzystali nadawcy telewizyjni i serwisy streamingowe, np. Netflix czy HBO GO. Wzrosła również liczba użytkowników oraz liczba odsłon głównych internetowych serwisów informacyjno- publicystycznych. W marcu i kwietniu skokowo wzrosły też interakcje użytkowników Twittera z epidemiologami i ekonomistami. W tym samym czasie znacząco spadła aktywność w interakcjach z gwiazdami.

Z którym stwierdzeniem na temat ilości czasu spędzanego obecnie w Internecie w porównaniu z okresem sprzed epidemii koronawirusa zgadzasz się najbardziej?

Ten okres stał się czasem znaczących przewartościowań. Z badania wynika, że mimo wzrostu zakupów w sieci nastąpił spadek konsumpcji, niższe są kwoty przeznaczone na wydatki, kupujemy zdecydowanie mniej odzieży i produktów przemysłowych. Niższy jest wolumen kredytów. Siedzenie w domu to jeden z powodów, drugi to obawa przed utratą pracy i kryzysem gospodarczym. Trzeci, to zapisy w tzw. Tarczy Antykryzysowej dotyczące sektora finansowego.

Zakupy online

Najbardziej w czasie pandemii rozwinął się e-commerce, chociaż przyrosty w e-handlu to stały trend. W badaniu SpotData i Providenta 28 proc. badanych Polaków potwierdziło, że częściej niż wcześniej kupowało przez internet takie produkty jak, np. odzież, sprzęt sportowy, książki, kosmetyki. Zakupy spożywcze online częściej robiło 11 proc. badanych. Przykładowo w marcu 2020 r. w porównaniu do marca 2019 r. Mediaexpert.pl zanotował wzrost liczby klientów o 44 proc., Aptekagemini.pl – o 71 proc. (dane Gemius/PBI – Wirtualnemedia.pl). Przykłady sieci posiadających kanały tradycyjny i internetowy także są wymowne. Wojas w kanałach online zrealizował 97 proc. całkowitej sprzedaży detalicznej w kwietniu 2020 r., w CCC – wpływy z e-commerce w całym pierwszym kwartale 2020 r. stanowiły 41 proc. łącznej sprzedaży firmy, a tylko w marcu – już 59 proc. W LPP (właściciel marek Reserved, House, Cropp, Mohito i Sinsay) w kwietniu 2020 r. przychody z e-commerce zwiększyły się o 251 proc. rok do roku, podczas gdy wpływy w sklepach stacjonarnych zmalały krytycznie.

Serwis Frisco.pl pozyskał 7-8 razy więcej nowych klientów niż w czasie przed pandemią, a już w połowie marca wartość koszyka zakupowego była o 70 proc. większa niż na początku roku.

Po pandemii liczba e-sklepów będzie nadal wzrastała, natomiast część stacjonarnych sklepów przestanie działać. Będzie też następował stały rozwój e-sklepów sprzedających żywność.

Czy obawiasz się o bezpieczeństwo swoich danych podczas korzystania z internetu?

Czy zdarzyło ci się ostatnio zrezygnować z korzystania (nie korzystać) z jakiegoś produktu, usługi albo programu czy aplikacji ponieważ obawiałeś się udostępnienia zbyt dużej liczby danych na swój temat?

I finanse...

Bankowość internetowa i fintech stoją w naszym kraju na bardzo wysokim poziomie. Nie dziwi więc, że Polacy chętnie korzystają z płatności elektronicznych i usług finansowych online.

Według danych Blika, Polskiego Standardu Płatności, w pierwszym kwartale 2020 r. użytkownicy aplikacji zrealizowali prawie 78 mln transakcji, czyli o blisko połowę więcej niż w roku ubiegłym (40 mln).

Co do korzystania z produktów lub usług finansowych związanych z zaciąganiem kredytu, pożyczki lub lokowaniem pieniędzy, najwięcej osób badanych (30 proc.), uznało, że najlepiej jest wtedy, gdy wszystko można załatwić przez internet.

Większość „gotowych” produktów i usług finansowych oczywiście może być udostępniona klientom online. Pomogą w tym boty i czatboty. Trudniej jednak wyobrazić to sobie w odniesieniu do produktów szytych na miarę, gdzie konsultacja ze specjalistą jest potrzebna. Te pozostaną w strefie premium i będą droższe, podczas gdy usługi internetowe będą tanieć.

Co ciekawe, „uwięzieni” w domach Polacy ruszyli na giełdę i w marcu otworzyli 29 tys. nowych rachunków maklerskich, a w kwietniu ponad 18 tys. Były to największe dwumiesięczne przyrosty od 2010 r.

Wolność i relacje

„Czego najbardziej brakuje ci w związku z ograniczeniami wprowadzonymi ze względu na stan epidemii w Polsce” – takie pytanie zadano respondentom w badaniu SpotData i Providenta.

— Na pierwszym miejscu znalazł się swobodny dostęp do lekarza, dentysty, rehabilitacji. Właśnie zdrowie teraz jest ważne, choć sytuacja nie sprzyja leczeniu. Boimy się o siebie i swoich bliskich. A e-porady i konsultacje telefoniczne, tak popularne w ostatnich miesiącach, nie zastąpią bezpośredniego kontaktu z lekarzem, tym bardziej terapii — mówi Alicja Defratyka.

Pytanym brakowało również poczucia wolności, spotkań ze znajomymi i rodziną. Odczuliśmy także brak podróży, wyjść do kina, teatru, restauracji, a także do fryzjera lub kosmetyczki. Czyli aktywności o typowo społecznym charakterze.

To fakt, relacja z innymi ludźmi jest jedną z naszych najsilniejszych potrzeb. E-kontakt? Jak najbardziej… Ale nie zaspokoi wszystkich naszych potrzeb.

Na ile jest dla ciebie ważny lub nieważny kontakt bezpośredni, czyli spotkanie z osobą obsługującą lub prowadzącą daną sprawę lub aktywność?

Dagmara Skalska, pisarka i blogerka

„Miejsca bez zasięgu internetu staną się luksusem. Będziemy płacić za wyizolowane miejsca, gdzie nie ma sieci. Pandemia pokazała, że to może się zrealizować”

Partnerem materiału jest Provident

Provident to notowana na GPW, międzynarodowa instytucja finansowa z brytyjskimi korzeniami. W Polsce działa już od ponad 21 lat i jest liderem rynku pożyczek gotówkowych. Model biznesowy firmy opiera się na relacjach z klientem i dostarczaniu im prostych oraz rzetelnych produktów finansowych. Indywidualne oczekiwania, ale także rozwój nowych technologii sprawiają, że firma stale dopasowuje portfolio swoich produktów do potrzeb klientów.

Będąc jednym z wiodących podmiotów na rynku finansowym oraz jednym z największych pracodawców, Provident na bieżąco odpowiada na dokonujące się przemiany pokoleniowe. Z sukcesem tworzy przyjazne miejsce pracy, spełniające oczekiwania kolejnych generacji, czego potwierdzeniem są zdobywane od wielu lat nagrody Top Employer czy wyróżnienie Pracuję, bo lubię. By zadbać o rozwój biznesowy studentek, prezes firmy – Agnieszka Kłos – zaangażowała się w platformę mentoringową Pracodawców RP „Kierunek: Kobieta Biznesu”.

Jednym z filarów strategii biznesowej Providenta jest także odpowiedzialne pożyczanie. W 2018 roku Provident zaprezentował trzeci raport społeczny, w którym podsumowane zostały działania firmy w latach 2016-2017. Provident jest jedyną firmą pożyczkową, która przygotowuje raport społecznej odpowiedzialności biznesu. Za lata 2014, 2015 oraz 2017 i 2018 otrzymał tytuł „Etyczna Firma” przyznawany przez redakcję dziennika „Puls Biznesu”. Może także poszczycić się Certyfikatem RESPECT od GPW.