Człuchowski PKS sprzedał dotację

Zbigniew Marecki
15-11-2001, 00:00

Człuchowski PKS sprzedał bankowi, którego nazwy nie chce ujawniać, 900 tys. zł należnej dotacji do biletów. W zamian ma otrzymać jednorazowo wynegocjowaną sumę. Będzie niższa niż różnica między ceną biletów ulgowych a pełną odpłatnością za przejazdy autobusami PKS, które ma pokrywać Urząd Marszałkowski w Gdańsku. Był on winien firmie pieniądze za 8,5 miesiąca tego roku.

— Wynegocjowana kwota będzie niższa niż dług marszałka, ale dzięki niej pierwszy raz od 11 lat nie będę musiała zaciągać kredytu obrotowego na funkcjonowanie firmy w okresie jesienno–zimowym. Będzie nas także stać na niezbędne inwestycje — wyjaśnia Ludwika Kłos, prezes PKS w Człuchowie, który od kilku miesięcy funkcjonuje jako firma prywatna.

Zapowiada ona, że jeśli w przyszłym roku marszałek województwa znowu nie wywiąże się ze zobowiązań, to ponownie sprzeda długi.

W jej ślady idą także inni przewoźnicy w regionie słupskim. Długi sprzedaje także PPKS w Słupsku. W tym przypadku UM jest winien firmie ponad 2 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Marecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Człuchowski PKS sprzedał dotację