Czujnik wykryje w zbożu mykotosyny

MEJ
opublikowano: 30-03-2015, 12:23

Rozpoczął się proces wdrożeniowy czujnika, który wykryje mykotoksyny w zbożu. Niebezpieczne dla zdrowia mykotoksyny, pochodzące od grzybów, mogą skazić do 25 proc. zbóż, zwłaszcza w krajach rozwijających się - poinformował unijny projekt Mycohunt.

Mykotoksyny są wytwarzane przez pleśnie. Infekują zwykle pszenicę, jęczmień, owies i kukurydzę. Spożycie zboża nimi skażonego stanowi wielkie zagrożenie dla zdrowia, zarówno dla ludzi jak i zwierząt, prowadząc do wielu poważnych chorób, uszkodzenia trzustki i wątroby czy całego systemu immunologicznego.Mykotosyny nawet w najmniejszych dawkach są także substancjami o wyjątkowym potencjalne rakotwórczym.

Zanieczyszczone nimi ziarno należy natychmiast zniszczyć i nie dopuścić aby pleśnienie rozchodziło się na inne przechowywane partie zbóż. Jedno z największych zakażeń pleśnią - skażenie kukurydzy na Węgrzech w 1998 roku - spowodowało straty rzędu 100 mln euro.Wykrywanie tego typu skażeń jest więc kwestią pierwszoplanową przy przechowywaniu zbóż.

We wrześniu 2010 roku w ramach programu Unii Europejskiej Mycohunt rozpoczęto opracowywanie czujnika wykrywania skażenia. W programie wzięli udział uczeni i eksperci rolnictwa z Polski, Grecji, Holandii, Francji, Wlk.Brytanii, Szwecji, Belgii, Włoch i Hiszpanii. Koordynatorem projektu zostały instytucje węgierskie, jako posiadające największe doświadczenie w zwalczaniu skażenia pleśniami. Budżet programu wyniósł 3,6 mln euro, przy czym wkład unijny wynosi 2,67 mln euro.

Naukowcy zastosowali zupełnie nowe rozwiązanie typu "elektronicznego nosa". Czujnik wykrywa obecność deoksyniwalenolu (DON) w ziarnie. DON, to mykotoksyna  najczęściej występująca w ryżu, pszenicy, jęczmieniu, kukurydzy i owsie. Zboże infekowane jest w okresie kwitnienia i wtedy właśnie pleśnie wytwarzają deoksyniwalenol. Substancja ta jest stabilna i odporna na działanie zarówno wysokich jak i niskich temperatur.

Zamiast badania poszczególnych próbek, czujnik Mycohunt dokonuje dwóch pomiarów - zaraz po zbiorze i w trakcie przenoszenia do przechowywania. Urządzenie podłączone jest to rur przenośników w elewatorach i zbiera unoszący się z ziarna pył. Czujnik jest typu biologicznego (biosensor) i zawiera przeciwciała reagujące w obecności DON.

Jak twierdzi koordynator techniczny projektu, Emese Karácsonyi z Ateknea Solutions Hungary, kontrolowany systemem informatycznym zespół czujników Mycohunt, jest w stanie dokonać pomiarów partii zboża w czasie 20-30 minut, w zależności od jej wielkości. System jest przy tym maksymalnie przyjazny dla użytkownika, posiada interfejs lokalizowany we wszystkich językach projektu oraz obowiązujących językach unijnych i może pracować nie tylko w dużych firmach, ale także i w małych i średnich przedsiębiorstwach działających na rynku zbóż, pasz i oleistych. Testy laboratoryjne i polowe udowodniły jego przydatność i obecnie rozpoczęty proces komercjalizacji spowoduje iż nowe systemy czujników Mycohunt pojawią się na rynku za około 2 lata.

 Projekt Mycohunt na Youtube:

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MEJ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu