Czwartek banków centralnych

TMS
opublikowano: 07-02-2008, 10:26

Wczorajsze osłabienie walut emerging markets jest kontynuowane. EUR/PLN wzrósł ponownie powyżej 3,6000 a USD/PLN do 2,4700. Wydaje się, że pary te zmierzają do oporów zlokalizowanych odpowiednio na 3,6300 i  2,5000.

Poza obecną awersją do ryzyka panującą na rynkach finansowych, na przecenę złotego wpłynęły ostatnie wypowiedzi członków RPP schładzające oczekiwania co do skali podwyżek stóp procentowych w naszym kraju. W tej chwili mówi się, że główna stopa procentowa wzrośnie do poziomu 5,5%, czyli znacznie poniżej spodziewanych jeszcze niedawno 6%.  Także środowa wypowiedź ministra finansów Jacka Rostowskiego o tym, że silny złoty jest największym problemem polskiej gospodarki dodatkowo dała argument inwestorom do sprzedaży złotego. Prognozy tempa wzrostu gospodarczego w 2008 r. podane przez CASE odbiegają od prognoz Min Finu. Według tej instytucji wzrost ma wynieść 5% wobec 6,5% w roku ubiegłym.

Po dobrym początku sesji indeksy amerykańskie zakończyły dzień pod kreską. S&P500 stracił 0,76%  a Dow Jones 0,53%. Giełdom za oceanem nie pomogły lepsze dane z USA o wydajności pracy i niższych od oczekiwanych jej kosztach jednostkowych w czwartym kwartale .

Ten wstępny odczyt, gdyby został potwierdzony miałby korzystny wpływ na ograniczenie presji płacowej a tym samym poziom inflacji w Stanach.  To właśnie na zagrożenia inflacyjne, zwrócili wczoraj uwagę przedstawiciele  Rezerwy Federalnej co zostało odebrane przez rynek jako zapowiedź mniejszej skali obniżek stóp procentowych w USA niż do tej pory sądzono. Po ostatnich słabych statystykach z rynku pracy i zaskakująco dużego spadku aktywności w amerykańskim sektorze usług powszechne było oczekiwanie na kolejne cięcia przynajmniej do poziomu 2,25% na koniec roku.

Wypowiedź ta kontrastuje z poprzednimi, w których członkowie FOMC podkreślali konieczność dalszego poluzowania polityki monetarnej w celu pobudzenia zwalniającej gospodarki, marginalizując jednocześnie utrzymujący się wysoki poziom inflacji. Ryzyko wejścia największej gospodarki świata w recesję, wciąż jest wysokie i zdaniem ekonomistów ankietowanych przez WSJ wynosi ono obecnie 49%. Na rynku walutowym wzrosty dolara z ostatnich dni są wciąż podtrzymane. EUR/USD utrzymuje się tuż powyżej ważnego technicznie poziomu wsparcia 1,4590. Stanowi on 61,8 % zniesienia tegorocznych wzrostów  z 1,4365 do 1,4955 i jak na razie powstrzymał skutecznie dalsze spadki EUR/USD. GBP/USD oscyluje w rejonie 1,9560-1,9630.

Kluczowymi wydarzeniami w dniu dzisiejszym będą decyzje Europejskiego Banku  Centralnego i Banku Anglii. O ile w w pierwszym przypadku panuje zgoda rynkowa co do pozostawienia kosztu pieniądza na niezmienionym poziomie o tyle w drugim zdania są podzielone. Bank Anglii może zaskoczyć i nie zdecydować się na cięcie w tym miesiącu. Jeśli by tak było to działanie takie jest niemal pewne na następnym posiedzeniu BoE. Wcześniej na wycenę funta wpłynąć mogą informacje o wielkości grudniowej produkcji przemysłowej na Wyspach. Poprzednio spadła ona o 0,1% m/m teraz ma być wyższa o +0,2%. Pierwszym oporem dla ewentualnych wzrostów GBP/USD jest 1,9650 a wsparciem wczorajsze dołki na 1,9550. Nieznaczne wzrosty indeksu NIKKEI nie wpłynęły znacząco na wartość jena. USD/JPY wciąż konsoliduje się powyżej 106,20. Z technicznego punktu widzenia rosną szanse na ruch wzrostowy  w okolice 109,00.

Sporządził:
Andrzej Gondek
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS Brokers S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TMS

Polecane