Czy dziś wywrócą się giełdy?

XTB
opublikowano: 21-01-2008, 15:06

Poniedziałek 21 stycznia 2008 roku może przejść do  historii rynków finansowych, jako ten w którym wywróciły się giełdy. Po bardzo silnej przecenie na czołowych azjatyckich giełdach, w efekcie czego indeks Nikkei stracił 3,86 proc., Hang Seng spadł o 5,49 proc., a Shanghai Copmosite o  5,14 proc., wyprzedaż dotknęła również główne europejskie parkiety.

O godzinie 14:30 niemiecki DAX tracił 5,8 proc., francuski CAC spadał o 5,3 proc., a FTSE o 4 proc. W ciągu dnia skala spadków była już znacznie większa. I tak giełda we Frankfurcie po godzinie 13-tej spadała już o 7,5 proc., a indeks DAX, który na tle innych ostatnio wyróżniał się siłą, pozostają w 9-miesięcznej stabilizacji, opuścił dołem tę stabilizację i spadając dziś do poziomu 6762,77 pkt. miała najniższą wartość od marca 2007 roku.

Indeks DAX, który co prawda funkcjonuje tylko do 1988 roku, ale dla celów statystycznych został obliczony aż do 1959 roku, tylko 5 razy w historii na zamknięciu sesji spadł o więcej niż odnotowane w dniu dzisiejszym 7,5 proc.

Najmocniej, bo aż 12,8 proc., DAX stracił na sesji 16 października 1989 roku. Spadki po 9,4 proc. indeks ten zanotował 19 października 1987 roku i 19 sierpnia 1991 roku. Reakcją na zamach na WTC w dniu 11 września 2001 roku był dzienny spadek o 8,5 proc. Natomiast 26 października 1987 roku DAX spadł o 7,7 proc.

Paniczna wyprzedaż na czołowych europejskich parkietach, w sposób naturalny przekłada się na spadki cen akcji w Warszawie. Na dwie godziny przed zamknięciem notowań grupujący duże spółki indeks WIG20 tracił 4,54 proc. (2864,42 pkt.), testując dziś najniższe poziomy od lipca 2006 roku. W tym samym czasie WIG spadał o 3,97 proc., mWIG40 o 3,67 proc., a sWIG80 o 3,15 proc.

Na tle pikujących w dół indeksów europejskich warszawska giełda nie zachwyca siłą. Jednak nie poraża również słabością. Jej zachowanie można nawet zapisać jako mały plus dla strony popytowej, który może stanowić element potwierdzający tezę o bliskości średnioterminowego dołka, budowaną przede wszystkim na bardzo silnym wyprzedaniu i panicznym zachowaniu polskich inwestorów. Trzeba jednakże pamiętać, że o ile rodzimy rynek akcji mógłby w najbliższych dniach iść pod prąd w przypadku 1-2 proc. spadków na świecie, to przy tak panicznych zachowaniach jak dzisiejsze, jest to mało realne. Panika jednak zwykle kończy pewien segment zdarzeń. I to jest potencjalnie dobra wiadomość dla GPW, przybliżająca silniejsze techniczne odbicie.

Na trwałą poprawę koniunktury inwestorom przyjdzie prawdopodobnie zaczekać do wiosny lub lata, kiedy warszawska giełda, po zakończeniu korekty, ponownie powinna się zmierzyć z kształtującymi się w styczniu dołkami.

Marcin R. Kiepas
marcin.kiepas@xtb.pl
X-Trade Brokers DM S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: XTB

Polecane