Czy Fed sprosta oczekiwaniom?

Emil Somla, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A
opublikowano: 19-06-2019, 09:42

Wczorajszy dzień przyniósł wyraźną poprawę sentymentu na rynku ryzykownych aktywów w Europie oraz USA.

Dobre nastroje udzieliły się również inwestorom z Azji. Podobnie jak miało to miejsce jeszcze parę miesięcy wcześniej paliwa do wzrostów dodają oczekiwania względem luzowania polityki monetarnej w USA, a także poprawa retoryki wokół konfliktu handlowego pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Do grona banków centralnych, które potencjalnie mogą zdecydować się na bardziej ekspansywną politykę pieniężną dołączył wczoraj EBC. Mario Draghi podczas corocznej konferencji europejskich bankierów centralnych w Sintrze zapowiedział możliwość wprowadzenia dodatkowej stymulacji w razie braku poprawy perspektyw gospodarczych. Otworzyło to drogę do przeceny eurodolara, który odreagował już całość wzrostów osiągniętych na bazie publikacji gorszego od prognoz majowego raportu z rynku pracy w USA, a także niedostatecznie gołębiego wydźwięku ostatniego posiedzenia EBC. Deprecjacja euro nie uszła uwadze Donalda Trumpa, który na twitterze negatywnie odniósł się do słów Mario Draghiego. Wkrótce jednak powyższa sytuacja może ponownie zmienić się o 180 stopni, a wszystko zależy od wyniku dzisiejszego posiedzenia Fed. Dawno nie mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której wydźwięk ostatniego spotkania amerykańskich bankierów centralnych tak rozmijał się z rynkowymi oczekiwaniami. Marcowe minutki pokazały bowiem, że obniżka stóp procentowych nie była wtedy nawet przedmiotem dyskusji. Retoryka uległa pewnej zmianie w przeciągu ostatnich dwóch tygodni, kiedy to Powell nie wykluczył luzowania polityki monetarnej w razie dalszego pogorszenia koniunktury gospodarczej. Wciąż pozostaje to jednak daleko od oczekiwań rynku, który wycenia obecnie 80% prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych na lipcowym posiedzeniu. Dlatego też potencjał do gołębiego zaskoczenia może pozostawać ograniczony. Wynik dzisiejszego posiedzenia opatrzony jest więc dużą dozą niepewności zwłaszcza, że komentarze Donalda Trumpa oraz doniesienia o szukaniu możliwości odwołania Powella powodują powstawanie dalszej presji w kierunku luzowania polityki monetarnej.

Na otwarciu sesji europejskiej zmienność w przypadku większości walut pozostaje niewielka. Pozytywnie wyróżnia się japoński jen, a para USDJPY powoli zmierza w kierunku wczorajszych minimów. Na południe kieruje się również funt, gdzie ważniejszy od wyniku jutrzejszego posiedzenia Banku Anglii wydaje się rozwój sytuacji na brytyjskiej scenie politycznej. Boris Johnson umacnia swoją pozycję w wyścigu o przywództwo nad Partią Konserwatywną i jednocześnie stanowisko premiera Wielkiej Brytanii. Liczba kandydatów ograniczona jest już jedynie do pięciu, z których wykluczony został twardy brexitowiec Dominic Raab, co w połączeniu z bardziej wyważoną retoryką ze strony Borisa Johnsona powinno być dla funta dobrą wiadomością.
   

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Somla, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy