Czy inwestorzy znów kupować będą dołki?

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A
opublikowano: 18-08-2017, 10:01
aktualizacja: 18-08-2017, 10:02

Plotki o możliwej rezygnacji głównego doradcy ekonomicznego Donalda Trumpa Garyiego Cohna, który uważany był za głównego pretendenta do objęcia schedy po Yellen po raz kolejny w krótkim czasie zwiększyły obawy o powodzenie agendy ekonomicznej amerykańskiego prezydenta.

To następny etap historii związanej z wydarzeniami w Charlottesville w stanie Wirginia i braku jednoznacznej krytyki ze strony Trumpa ultraprawicowych organizacji, co spowodowało duży sprzeciw nawet wśród jego zwolenników. Wcześniej na skutek szeregu rezygnacji Trump zmuszony był rozwiązać biznesowe ciała doradcze. Dodatkowym czynnikiem oddziałującym w kierunku wzrostu awersji do ryzyka na globalnych rynkach finansowych są tragiczne wydarzenia z Barcelony oraz śmierć 13 osób w wyniku zamachów terrorystycznych. Choć tego typu incydenty powodują przecenę bardziej ryzykownych aktywów i ucieczkę w kierunku bezpiecznych przystani, to niestety ale jednak rynki przyzwyczaiły się do takich wydarzeń i historycznie dość szybko podnosiły się po nich. Wszystko wskazuje na to, że i tym razem powinno być podobnie, a w centrum uwagi pozostają doniesienia z USA. W przeszłości jednak, podobnie jak i w tym przypadku inwestorzy szybko powracali do zakupów cen akcji, a przecenie na Wall Street przekraczającej 1% w ostatnich miesiącach zawsze towarzyszyło dynamiczne odbicie. Notowania S&P 500 spadły w dniu wczorajszym o 1.5%, podczas gdy notowania kontraktu terminowego o poranku odbijają od okolic 2425 pkt. Złoto podskoczyło powyżej 1290 USD za uncję i notowane jest blisko tegorocznych maksimów, a notowania USDJPY spadły do 109.

Amerykańska waluta pozostaje słaba do czego przyczynia się zamieszanie w związku z reakcją Trumpa na wydarzenia w Charlottesville, a notowania EURUSD po wczorajszym zejściu poniżej 1.17 powracają ponad pół figury wyżej. Opublikowany w dniu wczorajszym protokół z ostatniego posiedzenia EBC okazał się gołębią niespodzianką i poskutkował wyprzedażą wspólnej waluty, gdyż Rada Prezesów zwróciła uwagę na zbyt wysokie notowania euro. W tym kontekście łagodnieć mogą oczekiwania wobec przyszłotygodniowego wystąpienia Mario Draghiego w Jackson Hole, szczególnie w świetle przecieków z EBC sugerujących, że szef EBC nie będzie prezentował planów wobec dalszej przyszłości programu luzowania ilościowego i dyskusję na ten temat pozostawi na jesień. Choć dzisiejsze, raczej puste kalendarium makroekonomiczne przemawia za stabilizacją notowań EURUSD, to jednak w perspektywie kolejnych kilku dni niewykluczone, że rynek może próbować przetestować poziom 1.16.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Sadoch, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Czy inwestorzy znów kupować będą dołki?