Czy inwestorzy zwrócą uwagę na raport WSI?

opublikowano: 19-02-2007, 09:12

W poniedziałek rano złoty otworzył się nieco mocniejszy względem piątkowego zamknięcia. O godz. 8:57 za jedno euro płacono 3,8955 zł, a za dolara 2,96 zł.

W poniedziałek rano złoty otworzył się nieco mocniejszy względem piątkowego zamknięcia. O godz. 8:57 za jedno euro płacono 3,8955 zł, a za dolara 2,96 zł.

Niewątpliwie po części był to wynik ponownego osłabienia się amerykańskiej waluty na rynkach światowych, co doprowadziło do umocnienia się rynków wschodzących. Znaczenie mogły mieć także informacje, jakie napłynęły z Węgier. Wybór Andrasa Simora na nowego szefa tamtejszego banku centralnego został dobrze odebrany przez inwestorów, gdyż ten były szef oddziału firmy konsultingowej Deloitte jest postrzegany jako niezależny pragmatyk. Z kolei zbliżające się posiedzenie Banku Japonii (decyzję poznamy w środę rano) na razie nie psuje zbytnio klimatu na rynkach wschodzących, gdyż szanse na podwyżkę stóp procentowych rozkładają się po równo. Niemniej jednak inwestorzy opierający się o tzw. carry-trade najpewniej zachowają w najbliższych dniach większą ostrożność i nie będą skłonni to otwierania nowych, dużych pozycji.

Dzisiaj uwaga rynku skupi się na publikacji danych makroekonomicznych Głównego Urzędu Statystycznego o dynamice produkcji przemysłowej w styczniu i cenach produkcji sprzedanej za ten sam okres. W pierwszym przypadku szacuje się dynamikę na poziomie 11,8 proc. r/r wobec 5,7 proc. r/r odnotowanych w grudniu (naszym zdaniem może ona wynieść 10,8 proc. r/r), a w drugim na 2,9 proc. r/r, czyli nieco więcej od grudniowych 2,8 proc. r/r (my prognozujemy 2,8 proc. r/r). Zdaniem Haliny Wasilewskiej-Trenkner z Rady Polityki Pieniężnej dynamika produkcji powinna być wyższa od 7 proc. r/r, gdyż wtedy ostatni wzrost płac nie zostanie uznany za silnie inflacjogenny. Niemniej jednak nie zmieni to faktu, iż wynagrodzeniom trzeba się będzie bacznie przyglądać, a RPP powinna w najbliższych miesiącach rozważyć podwyżkę stóp procentowych, aby dać znać, iż jest gotowa do stabilizowania inflacji wokół celu w dłuższym terminie.

Nie można wykluczyć, że wpływ notowania złotego w najbliższych dniach będzie mieć także polityka. Potencjalne zamieszanie na szczytach władzy związane ze spekulacjami odnośnie zmiany treści raportu z weryfikacji WSI przed jego publikacją, może pogorszyć nastroje w koalicji i w skrajnym wypadku doprowadzić do jej rozpadu. Tymczasem perspektywa rządu mniejszościowego PiS nie zostałaby odebrana dobrze, biorąc pod uwagę konieczność przeprowadzenia reform finansów publicznych. Nie można, zatem wykluczyć, iż w najbliższych dniach inwestorzy będą bardziej ostrożni. Tym samym dzisiaj spodziewalibyśmy się wahań 3,89-3,91 zł w przypadku euro i 2,9550-2,9750 zł wobec dolara.

Rynek międzynarodowy:

Piątkowa próba umocnienia amerykańskiego dolara nie była udana, za sprawą publikacji gorszych danych makroekonomicznych, które ponownie wzbudziły pewne obawy, co do kondycji gospodarki. Liczba rozpoczętych budów spadła w styczniu o 14,3 proc. m/m, a wydanych pozwoleń o 2,8 proc. m/m, co tym samym „zamazało” wcześniejszy pozytywny obraz po czwartkowej publikacji indeksu NAHB. Warto jednak zauważyć, że za takie odczyty po części odpowiedzialne były także czynniki meteorologiczne w postaci mroźnej zimy w północno-wschodnich stanach. Inwestorzy zwrócili też uwagę na spadek indeksu nastrojów konsumenckich Uniw. Michigan, który na początku lutego spadł do 93,3 pkt. z 96,9 pkt. w końcu stycznia. Tym samym notowania EUR/USD po spadku nieco poniżej figury 1,31 w pierwszych godzinach piątkowego handlu, nie zdołały się utrzymać długo poniżej tego poziomu i na koniec sesji powróciliśmy w okolice 1,3135, a dzisiaj rano ustanowione zostało lokalne maksimum na 1,3163.

Dzisiaj płynność rynku będzie nieco mniejsza za sprawą President’s Day w Stanach Zjednoczonych i rozpoczynających się obchodów Chińskiego Nowego Roku. Tym samym na rynek nie napłyną żadne istotne publikacje danych makroekonomicznych. Sądzimy, że rynek EUR/USD pozostanie w konsolidacji pomiędzy 1,3135, a 1,3175. O godz. 8:57 za jedno euro płacono 1,3155 dolara.

Marek Rogalski Główny analityk walutowy Departament Doradztwa i Analiz DM TMS Brokers S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Czy inwestorzy zwrócą uwagę na raport WSI?