Czy to, co się dzieje na giełdach, to tylko korekta, czy też koniec rocznej fali wzrostowej?

Zbigniew Obara
opublikowano: 08-02-2010, 00:00

Od rekordowo niskich poziomów na wiosnę 2009 r. główne indeksy giełdowe wzrosły kilkadziesiąt procent. Pierwsza fala wzrostów na giełdach była bardzo dynamiczna i zakończyła się w maju. Druga fala wzrostowa była znacznie dłuższa i trwała od połowy lipca 2009 do połowy stycznia bieżącego roku ze słabnącym jednak impetem w jej końcowej fazie. Wzrosty na rynkach akcji w drugiej fazie napędzane były napływem często dobrych, ale antycypowanych już w pierwszej fali "twardych danych" z realnych gospodarek. Ignorowane natomiast były kwestie narastającego na świecie ryzyka kredytowego (efekt zbytniej ekspansji kredytowej — przypadek Dubaju), czy wzrastających w galopującym tempie deficytów budżetowych (przypadek Grecji).

Po jeszcze niewielkim "efekcie stycznia", inwestorzy na rynkach akcji otrząsnęli się jednak z błogiego letargu i zaczęli dostrzegać coraz więcej rodzajów ryzyka kłębiących się nad rynkami finansowymi. Przede wszystkim coraz częściej zaczęło się mówić o wycofywaniu się banków centralnych z "ilościowego wspomagania" gospodarek (Fed, Bank Anglii, wcześniej EBC), co było dotychczas jednym z głównych powodów wzrostów na rynkach akcji. Sygnały schładzania akcji kredytowej napłynęły także z Chin (podwyżka rezerwy obowiązkowej). Perspektywa ratingu kredytowego została zmieniona na gorszą nawet w przypadku Japonii, a z państw Eurolandu, oprócz Grecji, ryzyko obniżek ratingu wisi nad Portugalią, Hiszpanią, Włochami i Irlandią. Tymczasem odbicie koniunktury w państwach silnie stymulowanych aktywną polityką fiskalną, poza USA, jest rachityczne. Rynek nagle powiedział "sprawdzam" i okazało się, że posiadacze akcji wcale nie mają w rękach najsilniejszych kart. Kulminacja panicznych emocji na rynkach akcji w dwóch ostatnich dniach stwarza pole do ewentualnego ruchu wzrostowego w przyszłym tygodniu, jednak patrząc na rynek w dłuższej perspektywie, jest mało prawdopodobne, aby w pół miesiąca zakończyła się korekta

trwającego blisko rok dyna-

micznego ruchu wzrostowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Obara

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu