Czy to jest TA sesja?

DI
10-10-2008, 12:37

Giełdy pikują, nikt nie chce zostać z  akcjami na weekend. Czy dzisiejsza wyprzedaż zakończy czas paniki na giełdach? Zapytaliśmy specjalistów!

Tomasz Bardziłowski, wiceprezes Unicredit CAIB Poland

Na globalnych rynkach zapanowała panika. Wyceny i poziomy techniczne wsparć przestały odgrywać jakąkolwiek rolę, szczególnie dla spółek które finansowały wzrost długiem. Fundamenty globalnego systemu finansowego mocno się chwieją. Banki centralne i rządy muszą przekonać rynki, że mają wystarczające determinacji i środków, by zagwarantować bezpieczeństwo systemu oraz nie dopuścić do głębokiej recesji. W tym kontekście ogłoszenie mocnego poluzowania polityki fiskalnej przez grupę G7 mogłoby pomóc w uspokojeniu emocji.

Mirosław Saj, analityk DnB Nord

Absurdalna wyprzedaż może sugerować, że wkrótce doczekamy się akumulacji, połączonej z próbą odrabiania strat. Jednak nie sądzę, by to był długim terminie był to koniec spadków. Uważam, że jeszcze nie wszystkie złe informacje trafiły na rynek. Dlatego w perspektywie 2-3 miesięcy może czekać nas kolejna fala wyprzedaży.

Wojciech Szymon Kowalski, analityk Biura Analiz i Koniunktur WS Kowalski

Panika i strach są przejaskrawione. Jednak nie sądzę by piątkowa sesja przyniosła jakiś przełom. Przeciwnie - podobne tąpnięcia mogą się jeszcze zdarzyć. Natomiast jeśli chodzi o najbliższe sesje to możemy obserwować próby odreagowania. Nie wykluczone, że zagranica będzie chciała wykorzystać przecenę i wróci na GPW.

Mariusz Staniszewski, prezes Noble Funds TFI

 Jesteśmy już bardzo blisko przesilenia. Widzimy maksymalną niepewność wśród klientów i ich zniechęcenie, obserwujemy brak racjonalnych zachowań rynkowych. Trudno wyrokować, czy możemy zejść jeszcze kilka procent niżej. To jednak już poziomy przesileń.

 Marek Rogalski, główny analityk FIT DM

 Dziś lepiej wstrzymać się ze sprzedażą akcji. Nie wykluczone, że można będzie sprzedać drożej na początku przyszłego tygodnia. Jednak końca bessy nie widać, co najwyżej możliwe jest tylko chwilowe odbicie. Dobrze, że przed nami dwa dni wolnego, to jest szansa na stworzenie globalnego planu pomocy rynkom finansowym. Mógłby on pojawić się już w poniedziałek lub wtorek. Teraz spokój na rynek mogłaby wprowadzić nacjonalizacja amerykańskich banków.

 Piotr Kuczyński, główny analityk Xeliona

 Z mojego 15-letniego doświadczenia wynika, że ekstremalne nastroje poprzedzają dno. Ale ja czegoś takiego, co dzieje się dziś, nie pamiętam. Słucham komentarzy specjalistów z całego swiata, którzy mają jeszcze większe doświadczenie. Mówią to, co ja.

Na rynkach jest panika, banki nie pożyczają sobie pieniędzy. Nikt nie wie, co zrobić, by zaczęły sobie pożyczać. Akcje banków centralnych, nawet te skoordynowane, nie przyniosły spodziewanych efektów. Gdy ludzie nie wiedzą co się dzieje, wpadają w panikę.

Na tak potwornie wyprzedanym rynku musi w końcu nastąpić odbicie. Ale trudno powiedzieć kiedy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Czy to jest TA sesja?