Czy Warsaw Expo przejmie CEBIT

  • Materiał partnera
opublikowano: 04-03-2019, 22:00

Warszawa zasługuje na organizację targowych imprez, które będą przyciągały wystawców i zwiedzających z całego świata. Ważnym krokiem w tym kierunku jest współpraca z władzami lokalnymi i rządem, przygotowanie odpowiedniej infrastruktury i oferty kulturalno-gastronomiczno-rozrywkowej

Do takich wniosków doszli uczestnicy debaty „Potencjał Warszawy jako miasta targowego”, która odbyła się w redakcji „Pulsu Biznesu”.

Warsaw Expo powstało zaledwie trzy lata temu, a już zdołało wykreować ponad
30 imprez. Niektóre z nich przyciągają po 100 tys. zwiedzających. Naszą ambicją
jest konkurowanie na rynku globalnym. Chcemy stać się ośrodkiem
międzynarodowym, znaczącym, znanym i uznanym na świecie.
Wyświetl galerię [1/8]

TOMASZ SZYPUŁA, prezes zarządu Ptak Warsaw Expo

Warsaw Expo powstało zaledwie trzy lata temu, a już zdołało wykreować ponad 30 imprez. Niektóre z nich przyciągają po 100 tys. zwiedzających. Naszą ambicją jest konkurowanie na rynku globalnym. Chcemy stać się ośrodkiem międzynarodowym, znaczącym, znanym i uznanym na świecie. Fot. GK

— Organizowanie targów ma wieloletnią tradycję. Oprócz wystawiania i nabywania towarów ich głównym celem było nawiązywanie bezpośrednich relacji handlowych i prezentowanie stopnia rozwoju gospodarczego danego kraju — przypomniał na początku dyskusji Tomasz Szypuła, prezes zarządu Ptak Warsaw Expo.

— W połowie ubiegłego wieku ogromne ośrodki handlowe rozwinęły się w Niemczech właśnie po to, aby promować rodzimą gospodarkę i towary — dodał.

Targi inspiracją dla rozwoju stolicy

Paweł Rabiej, pierwszy zastępca prezydenta m. st. Warszawy, nawiązując do funkcjonujących do dziś prężnych ośrodków wystawienniczych u naszych zachodnich sąsiadów, zaznaczył, że dla Warszawy takim miejscem może być obecnie Warsaw Expo.

— To nie tylko miejsce targowe dostarczające wielu inspiracji istotnych z punktu widzenia rozwoju Warszawy — zaznaczył Paweł Rabiej.

— Wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie, jak miasto może korzystać z targów, aby wzmacniać własne biznesy. Mam tu na myśli chociażby prężnie ostatnio rozwijający się w stolicy outsourcing. Poza tym można pomyśleć o stworzeniu sieci kontaktów związanych z osobami odwiedzającymi targi i pokazać im możliwości rozwoju własnych biznesów w regionie, a w kolejnym kroku nawet wykreowanie kolejnych imprez — mówił Paweł Rabiej.

Zastanawiając się nad tym, które tematy mogłyby się stać wiodące i przyciągnąć rzesze zainteresowanych z całego świata, wiceprezydent wymienił m.in. maszyny przyszłości 4.0, nowoczesne rozwiązania informatyczne, przetwórstwo spożywcze, modę i projektowanie.

— W magistracie myślimy o wypromowaniu tych tematów i liczymy na stworzenie gorącej linii współpracy — przyznał Paweł Rabiej.

Podobne pomysły zrodziły się w urzędzie marszałkowskim. Izabela Stelmańska z Departamentu Kultury, Promocji i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego przyznała, że administracja już współpracuje z Warsaw Expo i uczestniczy w rozwoju targów, bo to sprzyja rozwojowi całego województwa.

— Targi dają możliwość zaprezentowania oferty regionu, podpatrzenia konkurencji i zweryfikowania tego, co proponujemy w odniesieniu do gustów i oczekiwań odbiorców — przyznała Izabela Stelmańska.

Jest to tym ważniejsze, że Warszawa staje się powoli znanym i uznanym miejscem wdrażania innowacyjnej gospodarki — co podkreślił w swej wypowiedzi Tomasz Szypuła. W jego ocenie, jeśli stolica chce kontynuować proces digitalizacji gospodarki i administracji, powinna też stać się areną wymiany doświadczeń w tym zakresie.

— Możemy to wykorzystać, organizując dla takiej branży imprezę targową, pokazując jednocześnie potencjał miasta i regionu — zaznaczył prezes.

Dodał przy tym, że postawienie na branżę elektroniczną i nowe technologie może być strzałem w dziesiątkę, bo taka tematyka zainteresuje zarówno biznes, jak i zwykłych turystów.

Wsparcie władz niezbędne

Wojciech Konecki, wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej, prezes Związku Producentów AGD, zaznaczył, że niezależnie od tego, jaka impreza będzie organizowana, ważne jest, aby była wspierana przez władze samorządowe, ale też rząd. Bez tego bowiem nie będzie szans, aby zaistnieć na arenie międzynarodowej. Wtórował mu Dionizy Smoleń, dyrektor w zespole ds. sektora publicznego i infrastruktury PwC Polska, który dodał, że warto wspierać targi, bo to sposób na aktywizację różnych środowisk i impuls do zwiększania aktywności eksportowej, zwłaszcza małych i średnich przedsiębiorstw.

— Mamy w Warszawie najwięcej start-upów, najwięcej firm z branży IT, ale też wyższych uczelni oferujących innowacyjne kierunki nauczania, wykorzystajmy to — zaapelował dyrektor PwC. Zapytany o to, jaki wkład w rozwój imprez targowych w stolicy może mieć nasz narodowy przewoźnik, Adrian Kubicki, dyrektor komunikacji w Lot, przyznał, że linie są głównie konsumentem tego, co miasto i region wypromują.

— Ale prawdą jest, że żadne miejsce, które nie ma dobrego połączenia ze światem, nie ma szans na rozwój tego typu imprez — zaznaczył Adrian Kubicki.

— Dla nas ważne jest jednak, aby imprezy były przewidywalne i cykliczne, wtedy możemy dostosować do nich swoją ofertę przewozową — wyjaśnił. W jego ocenie sporo jeszcze trzeba zrobić, aby Warszawa była w stanie nie tylko infrastrukturalnie, lecz także od strony gastronomiczno-kulturalno-rozrywkowej udźwignąć organizacje dużej, masowej imprezy wystawienniczej.

— Myślę, że rozwiązaniem dla takich inicjatyw będzie w przyszłości Centralny Port Komunikacyjny, który połączy w sobie funkcję targową, hotelarską i rozrywkową — wyjaśnił rzecznik.

Stanowczo sprzeciwił się temu pomysłowi prezydent miasta, tłumacząc, że stawianie obiektów w szczerym polu wcale nie gwarantuje powodzenia organizacji imprezy.

— Nie szukałbym gwarancji powodzenia organizacji targów w świetnej infrastrukturze, ale w zagwarantowaniu odwiedzającym consument experience, bo oferując ludziom ciekawe doznania, mamy zagwarantowane ich uczestnictwo w wystawie — uznał Paweł Rabiej.

— Mam tu na myśli imprezy, które połączą w sobie różne formy: konferencje, warsztaty itp. Taki sposób konstrukcji eventu daje możliwość stworzenia czegoś ciekawego. Przytoczył przy tym przykład Szanghaju, gdzie podczas imprezy targowej zwiedzający mają możliwość doświadczenia na własnej skórze tego, jak dane urządzenie działa, jakie są efekty jego wykorzystania.

— Może my moglibyśmy coś takiego zrobić właśnie w dziedzinie nowoczesnych technologii? — pytał wiceprezydent.

Tomasz Szypuła zaoponował jednak, odnosząc się do kwestii infrastruktury, tłumacząc, że nie byłoby Warsaw Expo, gdyby nie Warszawa i to, co sobą reprezentuje, oraz Lot, który dowozi wystawców i zwiedzających na targi.

— Powstaliśmy zaledwie trzy lata temu, a już zdołaliśmy wykreować ponad 30 imprez, z których niektóre przyciągają po 100 tys. zwiedzających. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie nasi partnerzy — zaznaczył prezes Warsaw Ptak Expo.

— Naszą ambicją jest jednak konkurowanie na rynku globalnym, chcemy stać się ośrodkiem międzynarodowym, znaczącym, znanym i uznanym na świecie.

Wystawca pokaże to, czego nie zobaczymy w sieci

O tym, jak ważna jest organizacja targów nie tylko dla wystawców, ale także z punktu widzenia konsumenta, mówił z kolei wiceprezes KIG, podkreślając, że jest to przede wszystkim okazja do zobaczenia pełnej oferty, jaką ma do zaproponowania kupującym dana branża.

— Ani na sklepowej półce, ani nawet w internecie nie jesteśmy w stanie zobaczyć wszystkiego. Targi taką okazję nam stwarzają. Co więcej, jest to nie tylko okazja do spotkań ludzi z branży, ale też szansa na pochwalenie się osiągnięciami polskiej gospodarki dla rządu — dodał.

Michał Kanownik, prezes ZIPSEE Cyfrowa Polska, zwrócił uwagę na to, że nie samymi targami ich uczestnicy żyją.

— Ważne jest, aby zapewnić im ofertę gastronomiczną, rozrywkową i kulturalną. Warto pokazać światu, że Warszawa jest miejscem, do którego warto przyjechać na weekend czy na dłuższy wypoczynek — wyjaśnił.

— Co zaś do samych imprez, namawiam wszystkich, aby byli wyczuleni na to, co się na rynku dzieje. 5G, sztuczna inteligencja, cyberprzestępczość to tematy, które mogą się stać wiodące za 5-10 lat. Może warto na tej bazie zbudować imprezy, którymi za parę lat będzie żyć cały świat? — pytał Michał Kanownik.

W jego ocenie można też pomyśleć o przejęciu np. hanowerskiego CEBIT-u (Niemcy wycofują się z tej imprezy), zwłaszcza że przyciągał on często przedstawicieli rządów krajów, które decydowały o tym, w jakim kierunku pójdą inwestycje w branży. Izabela Stelmańska zapewniła, że urząd marszałkowski zaoferuje wsparcie takim inicjatywom, bo imprezy targowe nie tylko sprzyjają promocji regionu, ale wpływają też na podniesienie jakości życia jego mieszkańców. Dionizy Smoleń dodał, że zanim zdecydujemy się na wykreowanie bądź przejęcie jakiejś imprezy, warto się zastanowić, co chcemy dzięki temu osiągnąć.

— Przykładem precyzyjnie przemyślanych inicjatyw było Expo Astana czy Łódź International Expo 2022. W tym drugim przypadku wprawdzie o włos przegraliśmy z Buenos Aires, ale to przykłady jasno określonych celów, jakie organizatorzy chcieli osiągnąć i osiągnęli, decydując się na te przedsięwzięcia — wyjaśnił.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu