Czym go skusić, aby przyszedł na chwilę

Dorota Czerwińska
18-04-2008, 00:00

Praca tymczasowa jest coraz częściej remedium na brak pracowników. Aktywizuje też zawodowo tych, którzy pozostawali poza rynkiem pracy.

Sposób na kłopoty ze znalezieniem pracowników

Praca tymczasowa jest coraz częściej remedium na brak pracowników. Aktywizuje też zawodowo tych, którzy pozostawali poza rynkiem pracy.

Dla wielu firm niemożność znalezienia odpowiedniego personelu staje się główną barierą w ich działalności, więc coraz częściej korzystają z pomocy specjalistów personalnych, w tym agencji pracy tymczasowej.

— Kiedy firma okresowo potrzebuje ludzi, stara się o pracowników tymczasowych. Gdy brakuje jej rąk do pracy, a centrala nie pozwala na zwiększenie liczby etatów, w grę wchodzi outsourcing — wyjaśnia Katarzyna Daniek z agencji Manpower.

Pracownik z parafii

Kiedy kilka lat temu stopa bezrobocia była znacznie wyższa, praca tymczasowa stanowiła wybawienie dla pracowników. Dziś mogą przebierać w ofertach, więc agencje pracy tymczasowej muszą się wykazać nie lada kreatywnością, aby zachęcić ich do takiej formy zatrudnienia. Mało tego — ponieważ agencje szukają kandydatów do pracy na tym samym rynku, na którym szuka ich konkurencja, firmy doradztwa personalnego i pracodawcy, więc muszą zmieniać strategię postępowania. Z konkurencją wygrywa ten, kto działa najsprawniej i najszybciej znajdzie odpowiednich ludzi.

— Najlepsze skutki przynosi bezpośrednie dotarcie do kandydatów i aktywizacja tych, którzy do tej pory byli bierni — twierdzi Maciej Kozicki, prezes agencji pracy tymczasowej Job Impulse.

Pojawiają się nowe sposoby dotarcia do przyszłych pracowników.

— Organizujemy akcje „megafon”, podejmujemy współpracę z parafiami, lokalnymi społecznościami, urzędami pracy, lokalnymi władzami, a także regionalną prasą — wylicza Marek Jurkiewicz ze Start People.

Bywa też, że agencje nawet organizują dowóz pracowników z odległych miejscowości.

Z biernych na aktywnych

Coraz częściej pracownikami tymczasowymi stają się osoby, które dotąd z różnych przyczyn nie były aktywne zawodowo — przede wszystkim wychowujące dzieci matki i starsi. Grupy te łatwiej przekonać do pracy tymczasowej, a nie do stałej — etatowej. Jednak zdaniem Katarzyny Daniek z Manpower, pracodawców wciąż najtrudniej przekonać do kandydatów powyżej 50 lat.

— Pokutuje przekonanie, że ta grupa zbyt często korzysta ze zwolnień lekarskich i jest mniej wydajna. Można było tak myśleć w latach 90. o niektórych osobach, których kariera zawodowa przebiegała w poprzednim systemie. Dzisiaj są to ludzie zmotywowani do pracy. Nie mają małych dzieci, więc skupiają się na obowiązkach zawodowych. Poza tym cenią stabilizację — nie są skłonni do częstych zmian pracodawców — wylicza menedżerka z Manpower.

Klienci zaczynają doceniać pracowników niepełnosprawnych.

— Gorzej jest z aktywizacją osób długotrwale bezrobotnych, zwłaszcza tych, które nie mają motywacji do jakiejkolwiek pracy — zauważa Maciej Kozicki.

Czym przyciągnąć

Znalezienie kandydatów do pracy to dopiero połowa sukcesu.

— Aby chcieli pracować w danej firmie, musi im ona zaproponować jak najlepsze warunki. Zdarza się, że gdy klient nie oferuje wynagrodzenia na odpowiednim poziomie, nie podejmujemy się poszukiwań kandydatów. Niedawno pewna bydgoska firma chciała płacić pracownikom czasowym — operatorom wózków widłowych — 9 zł brutto za godzinę. Tymczasem, aby ich w ogóle zdobyć, trzeba im dać co najmniej 12 zł — twierdzi Maciej Kozicki.

Katarzyna Daniek opowiada zaś, jak jednej z firm produkcyjnych, która nie mogła podnieść stawek za godzinę, doradzili, by wynagrodzenie było kilkustopniowe i składało się z ciekawych dodatków.

— Pracownicy otrzymywali dodatek za brak nieobecności i za jakość produkcji. Firma umożliwiła im także kupowanie w firmowym sklepie artykułów po cenach hurtowych. Zadziałało — opowiada przedstawicielka Manpower.

Zdaniem Marka Jurkiewicza, pracodawcy będą jednak musieli oferować pracownikom czasowym podobne pakiety socjalne jak te, które dają zatrudnionym na stałe. Inaczej o ludzi będzie jeszcze trudniej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Czym go skusić, aby przyszedł na chwilę