"Daily Post": Bez imigrantów wiele firm z płn. Walii przestałoby istnieć

Bez napływu imigrantów z Polski i innych krajów przyjętych do Unii Europejskiej po 1 maja 2004 roku, wiele biznesów w płn. Walii, z braku siły roboczej musiałoby się zamknąć - napisał w środę czołowy dziennik tego regionu "Daily Post".

Bez napływu imigrantów z Polski i innych krajów przyjętych do Unii Europejskiej po 1 maja 2004 roku, wiele biznesów w płn. Walii, z braku siły roboczej musiałoby się zamknąć - napisał w środę czołowy dziennik tego regionu "Daily Post".

"Daily Post": Bez imigrantów wiele firm z płn. Walii przestałoby istnieć

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 28-06-2006, 19:10

Bez napływu imigrantów z Polski i innych krajów przyjętych do Unii Europejskiej po 1 maja 2004 roku, wiele biznesów w płn. Walii, z braku siły roboczej musiałoby się zamknąć - napisał w środę czołowy dziennik tego regionu "Daily Post".

Bez napływu imigrantów z Polski i innych krajów przyjętych do Unii Europejskiej po 1 maja 2004 roku, wiele biznesów w płn. Walii, z braku siły roboczej musiałoby się zamknąć - napisał w środę czołowy dziennik tego regionu "Daily Post".

Cytowany przez gazetę analityk, Nick Pearc, przestrzega jednak przed przekształceniem imigrantów w nową społeczną "podklasę".

W płn. Walii, gdzie ulokowane są m.in. zakłady produkcyjne Airbusa, bezrobocie jest poniżej średniej dla całej W.Brytanii, a w głównym mieście Wrexham wynosi ok. 1 proc.

"Gdyby nie to, że pracownicy z Polski napływają do nas, to nasze fabryki musiały przenieść się do Polski" - powiedział gazecie Peter Scott, przedstawiciel władz hrabstwa Wrexham odpowiedzialny za planowanie rozwoju ekonomicznego regionu.

Według Clare Roberts z agencji zatrudnienia Gap, trudność, na którą napotykają Polacy polega na tym, iż ich zawodowe kwalifikacje nie spełniają wymogów unijnych lub brytyjskich.

Taka sytuacja zmusza ich do podejmowania prac poniżej ich kwalifikacji. W rezultacie grozi im, iż będą się kojarzyć z grupą społeczną wykonującą prace nisko opłacane i nie wymagające większych zawodowych kwalifikacji, uważa Roberts.

"Stale stykam się z dentystami, inżynierami, prawnikami, pracownikami opieki socjalnej przygotowanymi do ciężkiej pracy, ale trudność polega na tym, iż ich umiejętności praktyczne i kwalifikacje zawodowe nie odpowiadają oczekiwaniom pracodawców" - podkreśla.

Zdaniem Nicka Pearce'a z ośrodka badań zagadnień społecznych IPPR (Institute of Public Policy Research), "większość imigrantów przełyka dumę osobistą i wykonuje prace, którymi tubylcy nie są zainteresowani, ale nie można dopuścić do tego, by stali się nową podklasą".

Obok Polaków w kosmopolitycznym Wrexham licznie reprezentowani są Portugalczycy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane