Dalszy ciąg impasu w peruwiańskiej kopalni miedzi

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ
opublikowano: 27-12-2021, 11:23

Notowania miedzi w poprzednim tygodniu znacząco zwyżkowały – w rezultacie, cena tego metalu w Stanach Zjednoczonych powróciła do okolic 4,40 USD za funt, czyli najwyższego poziomu od miesiąca. Niemniej, ruch ten niewiele zmienił w ujęciu średnio- i długoterminowym: tu nadal obserwujemy konsolidację notowań miedzi i wyczekiwanie na wyrazisty impuls cenowy.

Podobnie jak na rynku ropy naftowej, także na rynku miedzi mamy do czynienia z mieszanymi nastrojami, wywołanymi niepewnością związaną z przełożeniem nowego wariantu koronawirusa na globalną gospodarkę. O ile relatywnie niewielka śmiertelność związana z wariantem Omikron pozytywnie wpływała na nastroje inwestorów, to już szybkość rozprzestrzeniania się wirusa budziła obawy o to, że świat jeszcze długo nie poradzi sobie z pandemią.

Tymczasem jednym z czynników, które wpływają na ceny miedzi, pozostaje impas w kopalni Las Bambas w Peru. Już od 20 listopada lokalna ludność blokuje drogę dojazdową do kopalni. Po kilku turach negocjacji, zakończyły się one fiaskiem, doprowadzając do wstrzymania wydobycia miedzi w tej kopalni. Co prawda tuż przed świętami blokada została zawieszona, jednak tylko do 30 grudnia – w rezultacie, na razie jest zbyt wcześnie, aby wydobycie miedzi w kopalni zostało trwale wznowione.

Warto zaznaczyć, że Peru jest – po Chile – drugim największym producentem miedzi na świecie. Natomiast kopalnia Las Bambas odpowiada za około 2% całkowitego globalnego wydobycia tego metalu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane