Dalszy wzrost wyceny zależy od umowy z PKO BP

Paweł Kubisiak
27-01-2003, 00:00

Nowy rok okazał się wyjątkowo łaskawy dla akcji Softbanku. Od 1 stycznia kurs ubiegłorocznego outsidera wzrósł o 26 proc., do 14 zł. Warszawski integrator powoli odzyskuje zaufanie inwestorów dzięki pozyskaniu Prokomu w charakterze strategicznego inwestora. Spółce sprzyja też dobry portfel zamówień i szanse na wygranie przetargu na informatyzację PKO BP.

Pozycja Prokomu nie tylko zwiększa możliwości Softbanku na pozyskanie kontraktów w sektorze finansowo-bankowym, ale pozwala też na redukcję kosztów i uporządkowanie finansów. Po konwersji 3,2 tys. obligacji zamiennych udział Prokomu w kapitale Softbanku wynosi 16,2 proc., a nabywca obligacji, kooperujący z Prokomem — fundusz Nihonswi z Zurychu — ma 15,52 proc. kapitału. W sumie Prokom ma przejąć 32 proc. Softbanku od założyciela, Aleksandra Lesza, posiadającego jeszcze 19,4 proc.

Wpływ Prokomu na Softbank jest już widoczny w finansach spółki, która zapanowała nad kosztami i skutecznie porządkuje bilans. Uzyskane ze sprzedaży 49 proc. TDC Internet Polska 69,5 mln zł oraz 30 mln zł z emisji obligacji zamiennych zdecydowanie poprawiły wskaźniki płynności i zadłużenia integratora. Równocześnie spółka pozbywa się swoich chybionych inwestycji internetowo-medialnych. Softbank zapowiedział sprzedaż za 1 mln zł spółki FinFin, właściciela portalu expander.pl, na który utworzył w trzecim kwartale rezerwę 27 mln zł. Na kupca czeka też Mediabank, właściciel Radia PIN, które pod względem słuchalności w Warszawie zajmuje 20. miejsce z 0,25 proc. udziału w rynku.

Zbycie chybionych inwestycji oczyści atmosferę wokół spółki, jednak odbije się na wynikach w 2002 r. W trzecim kwartale spółka wyczyściła księgi, tworząc 168 mln zł rezerw, zaś w czwartym utworzyła 9,9 mln zł odpisów na Mediabank, Softbank Serwis i NetPower. Dodatkowo Softbank wpłacił 10,4 mln zł zaległej zaliczki na podatek dochodowy.

W trzecim kwartale Softbank poniósł rekordową stratę sięgającą 139,9 mln zł. Dalsza restrukturyzacja powoduje, że cały rok może zakończyć się stratą przekraczającą 150 mln zł. Wynik będzie fatalny, jednak oczyszczenie grupy zwiększy zaufanie do Softbanku i dzięki koncentracji na podstawowej działalności daje szansę na dodatnie wyniki w 2003 r.

Firma dobrze sobie radzi na kurczącym się rynku IT, o czym świadczy portfel zamówień. W grudniu spółka podpisała umowy z IBM i HP (41 mln zł), ARiMR (55,7 mln zł), a w październiku kontrakt na informatyzację centrum kart i bankomatów na Białorusi (33 mln zł).

Pozycję integratora umocnił zakup za 26,5 mln zł Wonloka, producenta systemu Eurobank On-line. Przejęta spółka jest nie tylko strategicznym partnerem BGŻ, gdzie wdraża system transakcyjny, szacowany na 150 mln zł, ale posiada około 20 proc. rynku banków spółdzielczych.

Jednak największą szansą dla Softbanku jest przetarg na wdrożenie nowego systemu informatycznego w PKO BP, wycenianego na 0,5 do 2 mld zł. Spółka jest faworytem wśród 19 chętnych, gdyż zaimplementowała już w PKO system Zorba i w ostatnim roku podpisała z bankiem umowy na 18 mln zł. Szanse na zwycięstwo zwiększa posiadany przez integratora system ICBS firmy Fiserv. Softbank już wystartował z nim w przetargu na system BGK.

Zakładając, że przychody Softbanku w 2002 r. wyniosą 360 mln zł i w 2003 r. przekroczą 430 mln zł, można oszacować metodami dochodowymi wartość jednej akcji spółki na poziomie 15,7 zł. Wycena Softbanku jest wciąż niedowartościowana w stosunku do średniej sektora, jednak dalszy wzrost kursu będzie uzależniony od gruntownego oczyszczenia grupy i uczestnictwa w integracji systemów PKO BP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Kubisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dalszy wzrost wyceny zależy od umowy z PKO BP