Dane makro w ostatniej godzinie handlu doprowadziły do przeceny w USA

(Tadeusz Stasiuk)
01-05-2006, 22:11

Podczas gdy europejskie giełdy odpoczywały w związku z Międzynarodowym Dniem Święta Pracy, parkiety za oceanem nie traciły cennego czasu. I chociaż w USA 1 maja również jest uroczyście obchodzony, nie jest jednak na tyle ważnym świętem by z tego powodu przerywać handel na giełdach.

Podczas gdy europejskie giełdy odpoczywały w związku z Międzynarodowym Dniem Święta Pracy, parkiety za oceanem nie traciły cennego czasu. I chociaż w USA 1 maja również jest uroczyście obchodzony, nie jest jednak na tyle ważnym świętem by z tego powodu przerywać handel na giełdach.

Gdyby nie ostatnia godzina handlu, inwestorzy handlujący na Nasdaq i NYSE zakończyliby dzień w dobrych nastrojach. Przez niemal całą sesję lekka przewaga była po stronie kupujących. Dana makro wskazują bowiem na utrzymywanie się pozytywnych tendencji w największej gospodarce świata. Jednak z drugiej strony, dają też pretekst władzom monetarnym do kontynuowania procesu zacieśniania polityki monetarnej. I z tego pretekstu mogą faktycznie skorzystać, co przed zamknięciem sesji zasugerował Ben Bernanke, szef Fed, wycofując się tym samym ostrożnie z deklaracji uelastycznienie polityki stóp procentowych. Stwierdził, że o poziomie stóp będą decydowały jedynie przesłanki ekonomiczne i dane makro, a nie oczekiwania rynku. Fed nie będzie poddawał się presji.

Ostatecznie indeks Dow Jones IA stracił 0,21 proc., zaś Nasdaq Composite opadł o 0,77 proc.

Indeks aktywności przemysłu publikowany przez instytut ISM wzrósł w kwietniu do 57,3 proc. z 55,2 proc. w marcu. To nieco więcej niż oczekiwali ekonomiści. Z kolei przychody osobiste Amerykanów zwiększyły się w marcu o 0,8 proc. i był to najwyższy wzrost od września minionego roku. Ceny konsumpcyjne odnotowały natomiast 0,4 proc. wzrost. Inflacja bazowa z wyłączeniem cen żywności i energii wzrosła o 0,3 proc. W tym przypadku mieliśmy do czynienia z najwyższa dynamiką od października. W ujęciu 12 miesięcznym inflacja bazowa wyniosła 2 proc. i znalazła się w górnej granicy „bezpiecznej” strefy przyjętej przez Fed.

W prestiżowej średniej Dow Jones silnie rosła wycena papierów Wal-Mart. Największy na świecie detalista zyskiwał momentami blisko 3 proc. To zasługa weekendowej informacji o szacunkowym wzroście kwietniowej sprzedaży o 6,8 proc. napędzanej ostatnimi świętami Wielkanocnymi. Prognoza spółki zakładała wzrost przychodów na poziomie 4-6 proc.

Silnym wahaniom poddał się kurs papierów Boeinga. Wicelider światowego rynku lotniczego, według dziennika Wall Street Journal, sfinalizował zakup Avial, producenta części dla systemów awiacyjnych. Kwota transakcji to 1,7 mld USD plus 350 mln na spłatę zadłużenia. Kurs akcji przejmowanej spółki rósł nawet o 25 proc.

Zwyżka cen ropy wspomagała z kolei notowania walorów Exxon Mobil, jedynego przedstawiciela sektora paliwowego w gronie 30 największych blue chipów, a zarazem największej pod względem wartości rynkowej firmy na świecie.

Ponad 20-proc. aprecjacją mogły pochwalić się papiery Aramark, przedstawiciela sektora żywnościowego. Spółka otrzymała wartą 32 USD w przeliczeniu na pojedynczą akcję ofertę przejęcia ze strony jednej z grup inwestycyjnych, na czele której stoi prezes spółki. Oferta ustala wartość całej firmy na poziomie 5,94 mld USD.

WST

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Tadeusz Stasiuk)

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Dane makro w ostatniej godzinie handlu doprowadziły do przeceny w USA