Dane z USA nie uzasadniają konieczności rychłego zainicjowania programu QE w wydaniu FED….

  • Marek Rogalski
06-07-2012, 17:57

… przynajmniej na razie i to jest jeden z powodów dla którego po publikacji z godz. 14:30 zobaczyliśmy wyraźne umocnienie dolara (po godz. 16:00) kurs EUR/USD na chwilę naruszył poziom 1,23.

Odczyt wyniósł 80 tys. i był nieco niższy od szerokiego konsensusu zakładającego przyrost 90 tys. etatów w sektorze pozarolniczym w czerwcu i nieoficjalnych prognoz w rejonie 120-130 tys. rozbuchanych po wczorajszym dobrym odczycie ADP. Nie są to jednak na tyle złe dane, aby miały sugerować konieczność działań ze strony FED już na posiedzeniu kończącym się 1 sierpnia b.r. Ale jednocześnie potwierdzają, że gospodarka zaczyna słabnąć, co pokazały odczyty ISM w tym tygodniu. Nie oznacza to jednak, że plotki o ewentualności QE3 nie będą wracać – w przyszłą środę mamy publikację zapisków z ostatniego posiedzenia FED, kiedy to zdecydowano o wydłużeniu Operacji Twist do końca roku, a 17-18 lipca Ben Bernanke przedstawi w Kongresie najnowszy raport o stanie gospodarki. Mogą one stać się pretekstem do ewentualnej korekty ostatniego umocnienia dolara, zwłaszcza, że na EURUSD zbliżyliśmy się w kluczowe okolice 1,2287, czyli dołka z 1 czerwca b.r.

Odreagowanie EUR/USD będzie wymagać jednak lepszej prasy/opinii dla strefy euro, a tego ostatnio znów zaczyna brakować. Dzisiaj byliśmy świadkami wzrostu (choć chwilowego) powyżej poziomu 7 proc. na rentownościach 10-letnich obligacji Hiszpanii, a powyżej 6 proc. wskoczyły też papiery włoskie. Czy inwestorzy nie mają zaufania do działań podejmowanych przez tamtejsze rządy – po długich nocnych obradach włoski premier Mario Monti zaprezentował kolejny pakiet oszczędności (chociaż nie wiadomo, jak ustosunkuje się do nich parlament), a przedstawiciele hiszpańskiego rządu zapowiadają podobne działania w najbliższym czasie – czy też po prostu spekulanci chcą cynicznie wykorzystać opieszałość i spory wśród europejskich polityków. Dzisiaj „wysoko postawione źródło w UE” poinformowało agencję Reuters, iż prace nad ustanowieniem nowego europejskiego nadzoru bankowego mogą nie zakończyć się przed końcem I półrocza 2013 r., a pomoc dla Grecji może zostać wstrzymana dopóki nie będzie pewności, iż kraj zamierza dalej kroczyć wytyczoną drogą reform (to zapowiada niełatwe negocjacje rządu w kwestii zmiękczenia warunków bailoutu). Większą nerwowość mogła wywołać jednak wypowiedź fińskiej minister finansów dla jednego z tamtejszych dzienników biznesowych w której przyznała, iż kraj może rozważyć wyjście ze strefy euro w sytuacji, kiedy ta zgodzi się na kolejne programy pomocy dla krajów Południa. Te słowa tylko wzmagają egoizmy i nie wróżą dobrze planom europejskiej integracji – to też dalszy ciąg wątku zapoczątkowanego na początku tygodnia, kiedy to Finlandia zapowiedziała oprotestowanie możliwości wykorzystywania ESM do interwencji na wtórnym rynku długu. W najbliższym czasie kluczowe będzie poniedziałkowe spotkanie Eurogrupy, które przy dobrym „medialnym PR” może chwilowo rozwiać powyższe wątpliwości inwestorów…

Z technicznego punktu widzenia złamanie wsparcia 1,2330-65 sprawia, iż staje się ono ważną strefą oporu. Kolejna to rejon 1,2406-1,2440 i dalej 1,2540-80. Bliskość minimum na 1,2287 sprawia, iż strona popytowa powinna wykorzystać ten fakt do próby wyprowadzenia korekty wzrostowej. Na obecną chwilę trudno zakładać, aby udało się naruszyć poziom 1,2406, chociaż wiele będzie zależeć od bieżącego rynkowego kontekstu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski – Główny analityk walutowy DM BOŚ

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dane z USA nie uzasadniają konieczności rychłego zainicjowania programu QE w wydaniu FED….