Dane z USA rozczarowały, ale nie wpłynęły znacząco na rynek

  • Marek Rogalski
29-05-2012, 17:29

O godz. 16:00 okazało się, iż indeks zaufania konsumentów sporządzany przez Conference Board nieoczekiwanie spadł z 68,7 pkt. (dane za kwiecień zrewidowano w dół z 69,2 pkt.) do 64,9 pkt.

Tymczasem oczekiwano jego zwyżki do 70 pkt., a biorąc pod uwagę dość dobre dane nt. indeksu nastrojów konsumentów Uniw. Michigan, jakie były publikowane w piątek, oczekiwania rynku mogły być jeszcze wyższe. Niemniej reakcji rynków zbytnio nie widać – dolar stracił, ale minimalnie. To pokazuje, iż przy rozbieżności podobnych badań nastrojów konsumenckich inwestorzy wolą zaczekać na inne twarde dane – głównie na publikowane w piątek comiesięczne dane Departamentu Pracy USA i odczyt ISM dla przemysłu. Tyle, że w obu tych przypadkach dane też mogą rozczarować rynki… co może pomóc w powrocie spekulacji na temat ewentualnych posunięć FED podczas posiedzenia zaplanowanego 19-20 czerwca. Zwłaszcza, że członkowie FOMC mogą coraz bardziej obawiać się o sytuację w Europie, konkretnie ryzyko paraliżu sektora bankowego w przypadku negatywnego obrotu spraw w Grecji i Hiszpanii. O tym jak trudna jest obecnie sytuacja Madrytu pisałem w rannym komentarzu (http://bossafx.pl/index.jsp?layout=fx_13&page=0&news_cat_id=3030&news_id=30859). Dodatkowo na temat hiszpańskich banków wypowiedział się też jeden z członków ECB. Zdaniem Ewalda Nowotnego rozwiązanie tego problemu leży w gestii tamtejszego rządu, a nie banku centralnego. Niemniej mimo tego faktu, rynek przez krótko żył plotką, jakoby ECB miałby wieczorem poinformować o wzięciu udziału w programie dokapitalizowania europejskich banków. Czy to sygnał, iż coraz mniej inwestorów orientuje się w niuansach obecnego kryzysu? Czy może też inwestorzy są już zmęczeni negatywnymi informacjami i są w stanie kupić nawet bzdurne spekulacje, aby tylko były one optymistyczne?

Sytuacja techniczna EUR/USD nie uległa większym zmianom. W rannym raporcie zwracałem uwagę, iż rynek może dzisiaj spróbować przetestować podczas sesji amerykańskiej strefę wsparć 1,2495-1,2509. Nadal nie jest to wykluczone, a wiele wskazuje na to, iż poziom ten zostanie wybroniony. Jutro w kalendarzu mamy dane nt. nastrojów gospodarczych Komisji Europejskiej i wystąpienie szefa ECB dla jednego z think-tanków (godz. 17:00). Środa może być, zatem dobrym dniem na rzeczywisty test siły wsparcia na 1,25. Nadal można podtrzymać tezę, iż powinno ono wytrzymać, co może sprowokować do powrotu ponad 1,26 na koniec tygodnia (w kontekście wspomnianej w poprzednim akapicie reakcji rynków na dane z USA).

Wykres dzienny EUR/USD
Kluczowe opory:  1,2550; 1,2580; 1,2600; 1,2623; 1,2641
Kluczowe wsparcia: 1,2520; 1,2508; 1,2495; 1,2435; 1,2345

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski – Główny analityk walutowy DM BOŚ

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Dane z USA rozczarowały, ale nie wpłynęły znacząco na rynek