Dane z USA rzuciły rynki akcji na kolana

Jakub Ozdowski
opublikowano: 15-01-2009, 00:00

WIG20 z trudem utrzymał się powyżej 1700 pkt. Efekt stycznia to już historia.

Indeksy giełd na całym świecie poszły ostro w dół po fatalnych grudniowych danych o sprzedaży w USA. Miesięczna sprzedaż detaliczna spadła już po raz szósty z kolei. Licząc rok do roku, spadła aż o 9,8 proc.

Dane przeraziły inwestorów na całym świecie. Polskie indeksy także poszły ostro w dół, roztrwaniając świąteczno-noworoczne wzrosty na GPW i odbierając nadzieję na sezonową poprawę koniunktury, czyli "efekt stycznia". WIG20 spadł o 3,7 proc. i z trudem utrzymał się ponad 1700 pkt, a jeszcze przed tygodniem atakował 1900 pkt. Od publikacji danych z USA do końca środowej sesji indeksy stopniowo powiększały straty. Od razu gwałtownie staniały akcje PKO BP oraz KGHM. Broniły się walory Pekao, ale i one ostatecznie skapitulowały. Te spółki miały główny wpływ na WIG20. Wśród blue chipów najmocniej staniał Pol- nord (-9,5 proc.). WIG20 w dogrywce wrócił na ponad 1,7 tys., ale straty znacząco nie zmniejszył. Interesująco zakończyła się sesja na rynku terminowym. Kontrakty na WIG20 straciły aż 6,2 proc., a baza wzrosła do 25 pkt. Jeżeli WIG20 wystartuje jutro na plusie, to ci, którzy na finiszu otworzyli krótkie pozycje, będą liczyć straty.

Sezon publikacji wyników spółek z USA z IV kwartału dopiero się rozkręca. Dziś w świetle jupiterów znajdzie się m.in. jeden z największych banków z USA — JP Morgan. Swoimi wynikami pochwali się także Intel. Inwestorzy najbardziej obawiają się wyników przedstawicieli branży finansowej. Tu mogą być jeszcze niemiłe niespodzianki.

Jakub Ozdowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jakub Ozdowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy