Danych z rynku pracy mogłoby nie być

  • Przemysław Kwiecień
opublikowano: 05-10-2017, 22:00

Publikacja raportu o ilości nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w Stanach Zjednoczonych (NFP — nonfarm payrolls) jest zwykle jednym z najgorętszych wydarzeń na rynkach finansowych.

 Nie bez powodu. Sytuacja w zakresie zatrudnienia bardzo dobrze oddaje kondycję gospodarki, a do tego w połączeniu ze stopą bezrobocia i zmianami w zakresie płac może wiele mówić o przyszłej presji inflacyjnej. Dlatego inwestorzy zwykle wyczekują na tę publikację. Tym razem jednak może ona nie być przełomowa.

Konsens zakładający najwolniejszy w tym roku wzrost zatrudnienia na poziomie 90 tys. (wobec 156 tys. w sierpniu oraz 187 tys. średnio w tym roku) nie oznacza spowolnienia w Stanach Zjednoczonych.
Zobacz więcej

Przemysław Kwiecień

Konsens zakładający najwolniejszy w tym roku wzrost zatrudnienia na poziomie 90 tys. (wobec 156 tys. w sierpniu oraz 187 tys. średnio w tym roku) nie oznacza spowolnienia w Stanach Zjednoczonych. Fot. ARC

Wrześniowe posiedzenie Fedu zaskoczyło wielu inwestorów zdecydowaniem, w jaki amerykański bank centralny komunikował grudniową podwyżkę stóp procentowych. To wyraźnie umocniło dolara. Mogłoby się zatem wydawać, że raport NFP jest ryzykiem dla amerykańskiej waluty po miesiącu szarpanym huraganami, które ewidentnie ograniczyły aktywność biznesową na południu. Jednak już w trakcie konferencji po posiedzeniu Fedu Janet Yellen powiedziała, że zdaje sobie sprawę, iż dane za wrzesień będą zaburzone, zaś Fed traktuje ten ewentualnie negatywny efekt jako przejściowy. Zatem konsensus zakładający najwolniejszy w tym roku wzrost zatrudnienia na poziomie 90 tys. (wobec 156 tys. w sierpniu oraz 187 tys. średnio w tym roku) nie oznacza spowolnienia w Stanach Zjednoczonych, ale jedynie oczekiwane zakłócenia ze strony huraganu. Zatem patrząc na to w ten sposób, publikacji mogłoby w ogóle nie być. Nie do końca jednak tak jest, rynki nadal czekać będą na informację o dynamice płac (konsensus zakłada wzrost o 2,5 proc.). Miary nastrojów w biznesie ISM pokazują najlepszą sytuację w zakresie zatrudnienia od dwóch lat. Dlatego jakakolwiek negatywna reakcja na dane o zatrudnieniu (a można sobie nawet wyobrazić jego spadek) może być bardzo krótkotrwała.

Dolar jest od wrześniowego posiedzenia Fedu w ofensywie i na kontynuację tego ruchu większy wpływ ewentualnie może mieć decyzja Donalda Trumpa w sprawie wyboru nowego szefa Rezerwy Federalnej. Do niedawna wydawało się, że sporą szansę pozostania na kolejną kadencję ma Janet Yellen. Teraz jednak wydaje się przesądzone, że Donald Trump postawi na swojego człowieka. Jednym z kandydatów jest Jerome Powell, który obecnie zasiada w zarządzie banku centralnego i który jest za dalszą deregulacją sektora bankowego, czego chce też prezydent. Poważnym kandydatem jest też były członek FOMC, Kevin Warsh. Dla rynków wybór ten będzie miał bardzo istotne znaczenie, ponieważ Jerome Powell wydaje się wpisywać w dość gołębie poglądy Janet Yellen, podczas gdy Kevin Warsh w przeszłości mocno krytykował politykę luzowania ilościowego. Zatem z punktu widzenia kontynuacji ostatniego umocnienia dolara wybór Kevina Warsha byłby znacznie korzystniejszy. Być może decyzję prezydenta Donalda Trumpa poznamy jeszcze w październiku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień CFA, główny ekonomista XTB DM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Danych z rynku pracy mogłoby nie być