DEALEROM BANKOWYM ROŚNIE KONKURENCJA

Wojciech Dembiński
26-04-2000, 00:00

DEALEROM BANKOWYM ROŚNIE KONKURENCJA

GPW i PGF szykują się do uruchomienia nowych parkietów dla obligacji skarbowych

KTO ZDOŁA PRZYCIĄGNĄĆ INWESTORÓW: Ryszard Czerniawski (z lewej) z GPW uważa, że tworzony przez giełdę rynek będzie głównym miejscem obrotu obligacjami skarbowymi. Na razie optyczną przewagę ma rynek PGF kierowany przez Wojciecha T. Zielińskiego. fot. BS, GK

Opublikowane w zeszłym roku przez Polską Giełdę Finansową oraz Giełdę Papierów Wartościowych plany utworzenia rynków obligacji skarbowych dla inwestorów instytucjonalnych nie przyniosły jeszcze zamierzonych efektów.

GPW do tej pory nie uruchomiła nowego Rynku Papierów Skarbowych (RPS), który będzie rynkiem nieregulowanym. Z kolei PGF utworzyła w połowie 1999 r. rynek kasowy obligacji skarbowych, który pomyślnie przeszedł próby i funkcjonuje, ale przedstawiciele tej instytucji sami przyznają, że ze względu na niskie obroty nie są zadowoleni z wyników tego przedsięwzięcia.

Kto będzie pierwszy

W ciągu najbliższych kilku miesięcy powinno dojść do znacznego ożywienia na tych rynkach i być może do ostrej rywalizacji między prowadzącymi je instytucjami.

PGF planuje bowiem połączyć się z CeTO (uchwały w tej sprawie zapadną na najbliższych przewidzianych na czerwiec WZA), w wyniku czego powstanie Polski Elektroniczny Rynek Finansowy (PERF) z nowym elektronicznym rynkiem transakcyjnym.

— Połączenie z CeTO na pewno nada rumieńców obecnemu rynkowi obligacji. Na nowym wirtualnym parkiecie zetkną się dwa środowiska — dealerów z rynku międzybankowego i maklerów z rynku kapitałowego. Pozwoli to na ożywienie rynku. Dealerzy będą mogli hurtowo handlować obligacjami z maklerami, którzy następnie będą mogli sprzedawać je drobnym inwestorom indywidualnym — uważa Wojciech T. Zieliński, prezes zarządu PGF.

Sukces ma więc zapewnić komplementarność PGF i regulowanego rynku pozagiełdowego. O powodzenie RPS spokojny jest zarząd GPW.

— Z punktu widzenia kosztów nowy rynek będzie neutralny dla rynku międzybankowego, ponieważ suma opłat pobieranych przez GPW i KDPW na rynku papierów skarbowych będzie identyczna jak opłaty pobierane przez Depozyt na rynku międzybankowym — powiedział Ryszard Czerniawski, wiceprezes GPW.

Zarówno Giełda Papierów Wartościowych, jak i PGF zapewniają o technicznej gotowości nowych systemów.

Kuszenie klientów

Aby nowe rynki mogły ruszyć, giełda finansowa musi się jednak najpierw połączyć z CeTO. Z kolei GPW zwleka z uruchomieniem ze względu na małą liczbę podpisanych umów.

— Uczestnikami rynku nie mogą być wyłącznie biura maklerskie. RPS zacznie działać, gdy będziemy mieli pewność, że rynek będzie płynny — twierdzi Ryszard Czerniawski.

Zarówno GPW, jak i PGF zależy na tym, aby przyciągnąć do siebie jak największą liczbę inwestorów instytucjonalnych, a miarą sukcesu będzie to, czy kwotowania z nowych rynków staną się głównymi punktami orientacyjnymi dla TFI i PFE.

Za utworzeniem płynnego hurtowego rynku obligacji przemawiają bowiem potrzeby funduszy emerytalnych i inwestycyjnych, które są zobowiązane do systematycznej wyceny swoich aktywów. Obligacje skarbowe stanowią znaczną część tych aktywów, ale określenie ich wartości jest obecnie utrudnione, ponieważ rynek blokowy obligacji na GPW jest mało płynny i niektórymi pożyczkami nie handluje się przez dłużny czas. Z kolei bardzo popularny rynek międzybankowy, przez który przechodzi większość obligacji i bonów Skarbu Państwa, nie publikuje oficjalnych cen oraz wartości zawartych transakcji, a wypływające na zewnątrz informacje nie są miarodajne ze względu na swoją fragmentaryczność.

Bez dużych zmian

Pozostaje jednak pytanie, czy nowe rynki papierów skarbowych mają szansę stać się konkurencją dla rynku międzybankowego? Koszty transakcyjne będą z pewnością niższe niż na parkiecie blokowym giełdy, co zapewne zachęci część inwestorów z rynku międzybankowego do przejścia na nowe rynki. Z drugiej jednak strony, przeniesienie będzie się łączyć z dodatkowymi kosztami — zakupem terminali, oprogramowania, itp. Nie wiadomo więc, jak zareagują obecni klienci banków. Fundusze emerytalne podchodzą do kwestii popularności nowych parkietów raczej sceptycznie.

— Bez doprowadzenia do koncentracji obrotu na nowych rynkach papierów skarbowych, szanse na sukces są niewielkie — uważa Robert Legierski, wiceprezes zarządu PFE Pekao/Alliance.

Jego zdaniem, fundusze emerytalne i inwestycyjne nie „pociągną” nowych rynków bez udziału innych podmiotów — przedsiębiorstw, które kupują obligacje na rynku międzybankowym, oraz bez samych banków.

— Istnieje duże ryzyko, że bez obligatoryjnego wskazania głównego miejsca obrotu obligacjami skarbowymi, na rynku międzybankowym nadal będzie dochodzić do większości transakcji. Z kolei odgórne nakazy z pewnością spowodują protesty banków, koło się więc zamyka — sumuje Robert Legierski.

Banki na pewno nie będą zainteresowane przeniesieniem handlu obligacjami z rynku międzybankowego. Dealerzy zarabiają bowiem teraz również na tzw. spreadach, a w obrocie nieregulowanym i regulowanym byliby skazani wyłącznie na rynkowe ruchy cen.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Dembiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / DEALEROM BANKOWYM ROŚNIE KONKURENCJA