Dębica: 2007 r. będzie lepszy

Anna Borys
opublikowano: 20-12-2006, 00:00

Notowania Dębicy, kontrolowanej przez Good- yeara, spadły od czwartku o 6,63 proc., do 73,2 zł. To głównie rezultat czwartkowego komunikatu o pożarze w zakładach spółki. Nie bez znaczenia była tu też wczorajsza wyprzedaż na rynku akcji. Dębica zapewnia, że pożar nie wpłynie na wielkość produkcji, a koszt naprawy nie przekroczy kilku tysięcy złotych. Wiadomość przerwała jednak dwutygodniowy trend wzrostowy, który wywindował walory o 18,13 proc., do 78,50 zł. Czy akcje znów będą drożeć?

Największy krajowy producent opon po trzech kwartałach zwiększył przychody o 7,5 proc. względem takiego samego okresu 2005 r., ale osiągnięty zysk netto okazał się niższy o 22,7 proc. Przyczyną gorszego wyniku jest utworzenie 29,4 mln zł rezerwy na restrukturyzację i rezygnacja z produkcji opon i dętek rowerowych. W samym trzecim kwartale odnotowano jednak poprawę: o ile rok temu spółka zarobiła 10,8 mln zł przy obrotach 367 mln zł, o tyle w tym roku było to odpowiednio 17,1 mln zł i 426 mln zł. Czwarty kwartał będzie jednak słabszy. Główny akcjonariusz i kluczowy klient Dębicy, Goodyear (kupuje 70 proc. produkcji spółki, reszta trafia na rynek krajowy), ograniczył zamówienia na opony z niższej półki, co miało skutkować utratą 10 mln zł zysku netto w skali roku. Ostatecznie jednak kontrahent złożył dodatkowe zamówienia, które ograniczą spadek wyniku netto do 4 mln zł. DM PKO BP prognozuje, że zysk netto Dębicy wyniesie w tym roku 42,6 mln zł, co daje 3,35 zł na akcję.

Polski rynek oponiarski rośnie znacznie szybciej niż europejski. W I półroczu wzrósł o 18,1 proc., podczas gdy w Europie wzrost wyniósł zaledwie 1,8 proc. W serwisach motoryzacyjnych brakuje ostatnio zimowych opon, producenci nie nadążają z dostawami. Do końca października rzucili na rynek aż 3,5 mln opon (dane firmy Continental). To więcej niż w całym 2005 r., kiedy podaż wyniosła 3,4 mln sztuk. Ograniczenie produkcji w Dębicy nie wynika więc ze spadku popytu. Spółka stawia na opony do jazdy z wyższymi prędkościami (high performance), ponieważ zapotrzebowanie właśnie na ten typ opon rośnie w Europie najszybciej. W tym roku na budowę nowych linii produkcyjnych i dostosowanie starych do ich produkcji wydała ponad 100 mln zł. W przyszłym roku inwestycje będą podobne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dębica: 2007 r. będzie lepszy