Decyzja o restrukturyzacji Airbusa czasowo wstrzymana

19-02-2007, 19:56

Zachodnioeuropejski koncern aerokosmiczny EADS poinformował w poniedziałek o odłożeniu decyzji w sprawie restrukturyzacji konsorcjum Airbus, gdzie pracę ma stracić do 10 tysięcy osób - czyli jedna piąta ogółu zatrudnionych.

Zachodnioeuropejski koncern aerokosmiczny EADS poinformował w poniedziałek o odłożeniu decyzji w sprawie restrukturyzacji konsorcjum Airbus, gdzie pracę ma stracić do 10 tysięcy osób - czyli jedna piąta ogółu zatrudnionych.

Według komunikatu EADS, jego zarząd musi wcześniej ustalić, jak będzie dzielona praca nad nowym szerokokadłubowym samolotem dalekiego zasięgu A350.

Jak wskazuje Reuters, zaskakujące oświadczenie EADS ujawnia coraz znaczniejsze rozbieżności między czterema państwami, w których zlokalizowana jest baza produkcyjna Airbusa - Francją, Niemcami, Wielką Brytanią i Hiszpanią. Po niedawnym wykupieniu udziałów brytyjskiego BAE Systems w Airbusie EADS jest obecnie wyłącznym właścicielem konsorcjum.

Prezes Airbusa Louis Gallois odwołał swe przewidziane na wtorek spotkania ze związkami zawodowymi i prasą, gdzie miał przedstawić założenia programu restrukturyzacyjnego "Power 8".

Program ten ma wyprowadzić konsorcjum z tarapatów finansowych, wywołanych opóźnieniem produkcji seryjnej największego samolotu pasażerskiego świata A380. Jak się szacuje, zwłoka ta oznacza utratę niemal 5 mld euro spodziewanych zysków w ciągu najbliższych kilku lat. Dodatkowym czynnikiem negatywnym jest spadek kursu dolara wobec euro. Jako przyczynę kłopotów produkcyjnych A380 podaje się problemy z okablowaniem samolotu. 

"Wczoraj wieczorem, 18 lutego, zarząd EADS przerwał pracę nad Power 8. Spotkanie zostanie wznowione w ciągu najbliższych dni, by dojść do porozumienia w sprawie międzypaństwowego podziału przemysłowego zaangażowania w A350 XWB" - głosi komunikat EADS.

A350 ma być odpowiedzią Airbusa na szerokokadłubowy samolot pasażerski Boeing 787 Dreamliner, który zapewnił już swemu producentowi wiele zamówień. Pierwsze egzemplarze Dreamlinera mają trafić do użytkowników w 2008 roku, czym wyprzedzi on konkurencyjną maszynę o cztery lata.

Sytuacja jest dla Airbusa tym trudniejsza, że pierwsza wersja A350 spotkała się z negatywną oceną wielu potencjalnych klientów, którzy zażądali poszerzenia kadłuba samolotu. Zgodnie z ich życzeniami opracowywany jest obecnie zmodyfikowany wariant A350 XWB (Xtra Wide Body).

Gallois wezwał do jak najszybszego podjęcia  restrukturyzacji. "Zgłosiłem propozycje, które uważam za zrównoważone, zarówno z przemysłowego, jak i technicznego punktu widzenia, i które służą naszemu celowi gospodarczej konkurencyjności. Chcę, by doprowadziły one do pilnie nam potrzebnego kompromisu. Airbus nie może dłużej odkładać realizacji Power 8" - zacytował prezesa Airbusa poniedziałkowy komunikat EADS.

Według analityków program ten przewiduje zarówno redukcję zatrudnienia, jak i sprzedaż niektórych placówek produkcyjnych. Koncern Boeing zaczął się już pozbywać swych nierentownycn zakładów.

Łączna liczba pracowników Airbusa to po około 20 tysięcy we Francji i w Niemczech, 12 tysięcy w Wielkiej Brytanii i 3 tysiące w Hiszpanii. W Niemczech powszechne są obawy, że przy dzieleniu kosztów restrukturyzacji pozycja Francji będzie uprzywilejowana.

Decyzja zarządu EADS pozostawia pole do działania politykom obu państw. Prezydent Jacques Chirac spotyka się w najbliższy piątek pod Berlinem z kanclerz Angelą Merkel w ramach regularnych konsultacji dwustronnych.

Jest "bardzo prawdopodobne", że sprawa restrukturyzacji będzie poruszona w rozmowach - powiedział bliski współpracownik Chiraca. Natomiast rząd Niemiec odmówił komentarza na ten temat.

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Decyzja o restrukturyzacji Airbusa czasowo wstrzymana