Deflacja znów może dopaść Chiny

opublikowano: 26-03-2019, 08:00

Oprócz nadmiernego spowolnienia gospodarczego, chińska gospodarka musi liczyć się z jeszcze innym zagrożeniem. Zdaniem ekonomistów będzie nim deflacja.

Eksperci prognozują, że w tym roku druga pod względem wielkości gospodarka na świecie będzie prowadziła swoisty „flirt” z deflacją, a ceny producentów prawdopodobnie spadną w drugiej połowie roku.

Ostatnie sondaże przeprowadzone przez agencję Bloomberg wskazują, że w bieżącym roku ceny fabryczne wzrosną o zaledwie 0,3 proc. Oznacza to poważny spadek wobec wcześniejszych projekcji, zakładających dynamikę wzrostu PPI na poziomie 0,8 proc., jaką odnotowano w lutym. 

Zdaniem specjalistów, niektóre z branych do porównania cen mogą zacząć spadać już w lipcu, a ujemna dynamik cen pozostanie do początku 2020 r.

Perspektywy wzrostu cen producentów w ciągu najbliższych dwóch lat również spadły o prawie połowę do 0,8 proc w 2020 r. i 1,3 proc w 2021 r. Wskazuje to na przedłużającą się walkę ze słabym popytem i spadającymi zyskami przemysłowymi.

Poprzednio ceny producentów notowały spadki w latach 2012-2016.

Stawki na rynku międzybankowym prawdopodobnie spadną jeszcze bardziej w związku ze spadkiem cen producentów - ocenia Lu Zhengwei, główny ekonomista w Industrial Bank w Szanghaju. Rozbieżność między inflacją fabryczną a szybszym wzrostem cen konsumpcyjnych pogorszy presję na zyski producentów – dodaje ekonomista.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu