Dekoniunktura dotyka nawet bezpieczne branże rynkowe

Mariusz Wesołowski
23-07-2001, 00:00

Dekoniunktura dotyka nawet bezpieczne branże rynkowe

Złe informacje makroeko- nomiczne nie nastrajają dobrze przed publikacjami raportów kwartalnych. Dodatkowo prognozy mówiące o PKB w II kwartale na poziomie 0,5 proc. mogą wskazywać, że nawet nowelizacja budżetu nie ułatwi jego wykonania.

Bardzo słaba koniunktura skłania inwestorów do wyprzedaży akcji. Wśród mocno poszkodowanych spółek jest kilku przedstawicieli sektora bankowego, jak BRE Bank i PBK. Interesujący jest fakt, że jako spółki defensywne powinny przyciągać, a nie być porzucane. Oznacza to, że obecna zła sytuacja gospodarki dotyka nawet bezpieczne sektory rynku.

To nie koniec

Spadki walorów PBK na ostatnich kilku sesjach przybrały na sile. Nie wydaje się jednak, aby to był już koniec. W najbliższym czasie kurs spółki może nie wznieść się ponad 87 zł. Z analizy technicznej wynika, że zatrzymania spadków, przynajmniej chwilowego, można szukać dopiero na poziomie 81 zł. Jedyną nadzieją są obroty. Ich niska wartość pozwala przypuszczać, że choćby niewielki wzrost popytu mógłby poprawić obraz walorów.

Należy również pamiętać o silnej dodatniej korelacji pomiędzy walorami PBK i BPH, których parytet wymiany w ramach fuzji obu banków jest określony na 2:1. Wszelkie rozbieżności w kursach stwarzają możliwość arbitrażu, ale również silnie oddziałują na siebie. Właśnie zbliżająca się fuzja, oprócz wyników, może się jawić jako czynnik negatywny. Wiadomo, że każda tego typu operacja niesie za sobą najpierw duże koszty, a potem dopiero korzyści. Dodatkowo stwarza wiele problemów, jak choćby ten ostatni z wyborem wspólnego systemu informatycznego.

Na przekór rynkowi

Bardzo ciekawie prezentują się walory Computerlandu. Ostatnie dno ukształtowało się powyżej poprzedniego i wygląda na to, że ta linia może być silnym wsparciem w najbliższym czasie. Po nieudanej próbie sforsowania luki bessy na poziomie 89-90 zł kurs przy niskich obrotach cofnął się. Ostatnie kontrakty Computerlandu, w tym z Hewlett-Packard i PKO BP, dobrze wpłynęły na postrzeganie spółki przez inwestorów.

Interesująco zapowiadają się wyniki kwartalne spółki, które do tej pory mile rozczarowywały graczy. Marże Computerlandu poprawiają się i obok Prokomu ta spółka obecnie najlepiej sobie radzi na bardzo trudnym rynku.

Pora na Orbis

Walorem, który wydaje się mieć dobre czasy przed sobą, jest Orbis. Niedawna deprecjacja złotego, od której sieć hotelarska jest mocno zależna, pozwoliła znaleźć przynajmniej chwilowe dno spadków. Warto zauważyć, że od maksimum spadki obniżyły wartość spółki o ponad 60 proc. Teraz można oczekiwać jakiegoś przełomu.

Jest szansa, że kurs spółki wzniesie się do poziomu 19 zł. Raczej trudno oczekiwać czegoś nadzwyczajnego w nadchodzących wynikach, ale można spodziewać się ich poprawy. Okres letni powinien wpłynąć na wzrost obłożenia pokoi sieci hotelarskiej. Należy również przypomnieć fakt znacznego zaangażowania się w akcje Orbisu Michała Sokołowa. Jego inwestycje do tej pory rzadko okazywały się nietrafione.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Wesołowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dekoniunktura dotyka nawet bezpieczne branże rynkowe