Deliveroo obniżyło maksymalną wartość IPO o około 950 GBP

  • Paweł Makosz
opublikowano: 29-03-2021, 18:59

Deliveroo obniżyło górną granicę wyceny swojej pierwszej oferty publicznej o około 950 mln GBP. Stało się tak, ponieważ część inwestorów instytucjonalnych wyraziła niezadowolenie ze sposobu w jaki brytyjska firma traktuje zatrudnianych doręczycieli.

Według początkowej oferty cena za akcję Deliveroo miała wynosić od 3,90 GBP do 4,60 GBP. Pozwalało to wycenić firmę nawet na 8,8 mld GBP.

Po korekcie, górna granica wartości wynosi 7,85 mld GBP, natomiast za poszczególną akcję trzeba będzie zapłacić od 3,90 GBP do maksymalnie 4,10 GBP.

Môsieur J. [wersja 9.1]/ Wikipedia Commons/ CC BY 2.0

Obniżenie górnej granicy ceny za akcję jest pokłosiem zaniepokojenia inwestorów instytucjonalnych. Nie podoba im się sposób w jaki Deliveroo traktuje zatrudnianych dostawców.

Uber Technologies, właściciel usługi Uber Eats, ogłosi, że planuje przekwalifikować 70 tys. swoich kierowców w Wielkiej Brytanii na pracowników. Informacja pojawiła się po tym, jak w lutym firma przegrała w brytyjskim Sądzie Najwyższym. W prospekcie Deliveroo poinformowało, że uznanie doręczycieli za pracowników, którym należałaby się płaca minimalna oraz płatny urlop, miałoby negatywny wpływ na biznes.

Inwestorzy obawiają się, że setki kurierów pracujących dla brytyjskiego dostarczyciela jedzenia odmówi realizacji dostaw w środę, gdy akcje firmy zaczną być notowane na giełdzie.

Pojawiają się również sygnały, że inwestorzy są mniej chętni do przełknięcia zawyżonych wycen dostawców usług internetowych w Londynie. W zeszłym tygodniu, duński serwis opinii konsumenckich Trustpilot stracił aż 16 proc. na wartości podczas sesji debiutanckiej. Akcje nadal notowane są na poziomie ceny z IPO.

– W dolnej części przedziału wartość Deliveroo wydaje się równoważyć ryzyka i korzyści wynikające z ciężkiej pracy, którą firma będzie musiała wykonać w najbliższym czasie - powiedział Patrick Basiewicz, analityk brytyjskiego brokera finnCap.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Makosz, Bloomberg

Polecane