Delko nie przesadziło z ceną emisyjną

Kamil Zatoński
26-08-2009, 00:00

Na najbliższy czwartek zaplanowano rozpoczęcie budowy księgi popytu na akcje Delko, oferowane inwestorom instytucjonalnym. Start oferty z różnych przyczyn był już przekładany wielokrotnie. Tym razem też nie można mieć pewności, czy znajdzie się wystarczająca liczba chętnych, by objąć tę niewielką (13,5-18 mln zł) emisję. W transzy dużych inwestorów znalazło się 1,12 mln papierów, dla drobnych przeznaczono 375 tys. akcji. W sumie oferowane papiery stanowią 25 proc. ewentualnego podwyższonego kapitału.

Delko to dystrybutor artykułów chemii gospodarczej i kosmetyków, działający za pośrednictwem sieci hurtowni, regionalnych przedstawicieli, placówek sprzedaży detalicznej, a także poprzez bezpośrednią obsługę dużych klientów detalicznych. Spółka uważa się za lidera segmentu, w którym działa. Jej przychody w tym roku mają wynieść 456 mln zł. W ciągu minionych 5 lat sprzedaż rosła w średniorocznym tempie 18 proc. Spółka jest też rentowna od początku działalności (1994 r.), a marże, które osiąga, są zbliżone do średnich w sektorze hurtowym.

Większość pieniędzy z emisji pójdzie na przejęcia firm-dystrybutorów artykułów drogeryjnych i kosmetycznych. Konsolidacja to naturalna droga rozwoju dla hurtowników, przy czym w przypadku Delko w grę wchodzić mogą niewielkie podmioty (zapewne nie więcej niż dwa lub trzy). Przy zakupach zawsze istnieje ryzyko związane z koniecznością restrukturyzowania nowych podmiotów w grupie — tym większe, w im trudniejszym otoczeniu makroekonomicznym przejęcia są finalizowane. Na razie władze Delko nie przedstawiły żadnych konkretnych celów akwizycji. Alternatywą dla nich jest rozwój własnej sieci detalicznej "Blue Drogerie". Liczy ona obecnie 15 sklepów, kolejne miałyby być tworzone samodzielnie lub na zasadzie franczyzy. Część wpływów z emisji ma też iść na promocję, zakup systemu informatycznego i zwiększenie kapitału obrotowego.

Widełki cenowe akcji Delko

ustalono na 9-12 zł. Jeśli wziąć

prognozy zysku netto w 2009 r.,

przedstawione przez zarząd spółki tzw. przyszły wskaźnik C/Z wynosi 6,7-9,0. Na GPW nie ma spółki o zbliżonym profilu działalności do Delko. W szerszej grupie — hurtowni artykułów FMCG — są Emperia i Eurocash. Ich wskaźniki rynkowe są znacznie wyższe niż w przypadku Delko: C/Z dla Emperii wynosi 22, dla Eurocash 19,1. Kandydata na GPW lepiej jednak porównywać do innych małych spółek, które ostatnio próbowały sił na rynku pierwotnym. Wiosną Aplisens, producent aparatury kontrolnej i pomiarowej, sprzedał papiery dopiero wtedy, kiedy obniżył cenę emisyjną do poziomu, przy którym wskaźnik C/Z spadł do 6. Później chętnych na akcje nie znalazł Voltex (z C/Z równym 10,4-11,5). Kiedy jednak obaj przedstawiciele branży elektrycznej sondowali zainteresowanie inwestorów, indeks sWIG80 ledwo przekraczał 9 tys. pkt. Dziś jest 20 proc. wyżej, a mniejsze, zdrowe firmy są hołubione przez graczy. Dlatego też zarząd Delko nie stoi na straconej pozycji w rozmowach z inwestorami. Zwłaszcza że — przynajmniej wskaźnikowo — wycena spółki wydaje się być rozsądna.

Wyniki i wskaźniki 2007 2008 2009*

Przychody 306,8 405,6 456,5

Wynik operacyjny 5,2 9,4 11,7

Wynik netto 2,7 5,2 6,5

* prognoza zarządu

Harmonogram oferty

27-28 sierpnia Budowa księgi popytu

28 sierpnia Ustalenie ceny emisyjnej

31 sierpnia–2 września Zapisy w Transzy Małych i Dużych Inwestorów

9 września Przydział akcji

Kamil

Zatoński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Delko nie przesadziło z ceną emisyjną