Deszcz, śnieg i… podatki

Firmy wodno-kanalizacyjne mają problem z naliczeniem opłat za wody opadowe i roztopowe. Nie wiadomo też, jak opodatkuje je fiskus.

Zgodnie z nowym prawem wodnym, które w sierpniu weszło w życie, wody opadowe i roztopowe nie są ściekami. Przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne nie mogą pobierać za nie opłat według dotychczasowych taryf.

Nie wiedzą więc, jak uwzględnić je w fakturach. A czasu mają niewiele, bo do końca miesiąca większość firm musi złożyć wnioski taryfowe, by zostały zatwierdzone do końca roku i od stycznia 2018 r. weszły w życie. Ministerstwo Środowiska, autor prawa wodnego, umywa ręce i odsyła do resortu infrastruktury, twierdząc, że to ten urząd odpowiada za ustawę o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków, regulującą kwestie taryfowe.

— W związku ze zmianą definicji ścieków, dokonaną ustawą Prawo wodne, do naliczania opłat za odprowadzanie wód opadowych lub roztopowych do kanalizacji nie ma zastosowania ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Opłaty powinny być ustalane na podstawie art. 4 ust. 1 pkt 2 ustawy o gospodarce komunalnej — twierdzi natomiast Szymon Huptyś, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa. Powołuje się na wyrok Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, który kilka lat temu został wydany

w odmiennym stanie prawnym. Sąd stwierdził wówczas, że jeśli do odprowadzania wód opadowych i roztopowych z dachów budynków nie mają zastosowania przepisy ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków, to spółka wodno-kanalizacyjna ma prawo świadczyć usługi ich odbioru na postawie umów cywilnoprawnych z klientami. — Sąd aprobuje stanowisko, że opłaty za usługę polegającą na odprowadzaniu wód opadowych i roztopowych z dachów budynków powinny być ustalane w drodze umowy między stronami zgodnie z regulacjami Kodeksu cywilnego — twierdzi Szymon Huptyś. Podobną wykładnię zamierzają przyjąć przedsiębiorcy, bo tak radzą im branżowe organizacje i współpracujący z nimi prawnicy.

— Wygląda na to, że konieczne będzie wprowadzenie, zamiast taryfy, osobnej opłaty za wody opadowe i roztopowe, naliczonej zgodnie z przepisami prawa cywilnego — mówi Tadeusz Rzepecki, przewodniczący rady Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie. To jednak może wymagać aneksowania umów z klientami albo przynajmniej pisemnego powiadomienia ich o zmianach. Na domiar złego nie wiadomo, jak opodatkować nowy rodzaj płatności. Większość usług wodnych jest objęta 8-procentową stawką VAT.

— Jednak ustalenie opłaty na podstawie przepisów prawa cywilnego może oznaczać konieczność wprowadzenia 23-procentowej stawki — obawia się Tadeusz Rzepecki.

Izba ma wprawdzie opinię Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), z której wynika, że wyższy podatek nie będzie konieczny, bo choć nie można stosować taryfy, to nie zmienia się „klasyfikacja produktu”. Stara się pozyskać także wiążącą opinię Ministerstwa Finansów, by mieć pewność dotyczącą opodatkowania nowej daniny.

Resort w odpowiedzi na pytania „PB” dotyczące wskaźnika opodatkowania napisał natomiast, że czeka na informacje z GUS. Nie wszystkie przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne pobierają opłaty za odbiór wód opadowych i roztopowych, bo mimo taryf klienci często kwestionują rozliczenia ze względu na trudność pomiaru. Jednak nowe prawo wodne wdraża unijne dyrektywy, zgodnie z którymi użytkownicy muszą w pełni pokrywać koszty usług wodnych.

Trudniej będzie więc unikać opłat. Tym bardziej że resort środowiska planuje w przyszłym roku powołać przedsiębiorstwo — Wody Polskie — które będzie nakładać nowe daniny m.in. na podmioty mające pozwolenia wodno-prawne i odprowadzające deszczówkę do kanalizacji. W konsekwencji będą one musiały przenieść te opłaty na klientów. Wczoraj rząd przyjął także projekt ustawy, zgodnie z którym Wody Polskie będą regulatorem cen zatwierdzającym taryfy. Rząd uważa, że dzięki temu opłaty za wodę nie będą rosły. Przedsiębiorcy są innego zdania — już zapowiadają wzrost taryf, a jeśli urząd ich nie zaakceptuje, g rożą obcięciem inwestycji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Deszcz, śnieg i… podatki