Deweloperzy mają dość spadku kursu. Skupują własne akcje

Emil Górecki
opublikowano: 05-08-2011, 00:00

Pięć spółek wyda dziesiątki milionów, by ograniczyć liczbę papierów w wolnym obrocie. Analitycy radzą zacisnąć zęby.

Pięć spółek wyda dziesiątki milionów, by ograniczyć liczbę papierów w wolnym obrocie. Analitycy radzą zacisnąć zęby.

Indeks deweloperów spadł przez rok o 33 proc., a dna nie widać. Szefowie niektórych spółek tracą cierpliwość i szukają rozwiązania, choć na zwycięstwo z indeksem mają marne szanse.

PA Nova startuje z drugim skupem akcji własnych. Wczoraj rada nadzorcza przeznaczyła na ten cel 4,2 mln zł, za które może kupić do 150 tys. akcji. To niewiele, bo w wolnym obrocie jest ponad 3 mln papierów (ponad 20 proc.). Mimo słabego sentymentu do deweloperów inwestorzy wierzą w spółkę, bo przez dwa lata pierwszego programu udało się skupić jedynie ok. 9 tys. akcji (za 207 tys. zł). Ewa Bobkowska, prezes i jeden z większych akcjonariuszy, ma nadzieję, że uruchomienie drugiego skupu nie będzie potrzebne.

— To jedynie mechanizm, który będzie nas zabezpieczał, jeśli kurs spadnie poniżej 20 zł. A nie ma ku temu żadnych przesłanek. Przez cztery lata nigdy nie zawiedliśmy inwestorów, tak też będzie po wynikach za półrocze. Realizujemy plany, pod koniec sierpnia otwieramy park handlowy w Stalowej Woli — wymienia Ewa Bobkowska.

Kurs przez ostatni rok spadł o prawie 30 proc. Wczoraj na zamknięciu jeden papier gliwickiego dewelopera kosztował 25,5 zł — prawie 6 proc. mniej niż rano. Co PA Nova zrobi ze skupionymi akcjami? Może je odsprzedać lub wymienić na potrzebne spółce aktywa. Spółce z bliska przyjrzą się fundusze — wczoraj Amplico OFE i Aviva Investors (mają ponad 5 proc.) wprowadziły do nadzoru swoich przedstawicieli.

Ewakuacja papierów

Z ceny akcji bardzo niezadowolony jest Gant. Wrocławski deweloper 1 września rozpocznie skup akcji, które umorzy. Przeznaczy na to 20 mln zł. Cena papierów w ciągu trzech lat spadła o ponad 60 proc.

— Kurs niewiele ponad 10 zł za walor jest absurdalnie niski wobec analizy fundamentalnej spółki — uważa Grzegorz Antkowiak, przedstawiciel największego akcjonariusza.

Jest przekonany, że giełdowa wycena bardziej spaść nie może.

Lista skupujących akcje jest dłuższa — Emperia Holding, spółka handlowo-deweloperska na program na razie przeznaczyła do 25 mln zł. Skupione akcje zamierza umorzyć. Z kolei deweloper ED Incest do końca sierpnia 2012 r. chce wydać do 2,5 mln zł i ściągnąć do 350 tys. walorów. W wolnym obrocie jest ponad 2,5 mln. To konsekwencja 25-procentowego spadku kursu w maju. Szefowie spółki podejrzewali spekulację na spadek kursu. Teraz są spokojniejsi.

— Analitycy przekonują nas, że to tylko skutek słabego klimatu dla deweloperów. Od ogłoszenia skupu kurs odbił się nieznacznie, więc trudno o zadowolenie — mówi Zofia Egierska, prezes ED Invest.

Według niej, aktualną wartość spółki odzwierciedlałby kurs z oferty publicznej — 7,5 zł. Wczoraj na koniec dnia wynosił 5 zł.

Jaka stopa zwrotu

Według ekspertów zarządy, które podejmują takie kroki, powinny się zastanowić, czy angażowanie kapitału we własne akcje się opłaci.

— Przy dobrej kondycji spółki w dłuższym terminie skup nie podniesie niedowartościowanego kursu. Oczywiście po poprawie sytuacji zmniejszenie wolnego obrotu zostanie zdyskontowane przez akcjonariuszy, kosztem zaangażowania własnych pieniędzy. A te być może dałyby wyższy zwrot, gdyby zostały przeznaczone na działalność operacyjną — mówi Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Akcje od trzech miesięcy skupuje Marvipol. To raczej korzystanie z niskiej wyceny niż ratowanie kursu, bo deweloper w wolnym obrocie ma 3 proc. walorów. Początkowo deklarował, że zamierza je odsprzedać pracownikom w ramach programu motywacyjnego. Prawdopodobnie jednak odsprzeda je razem z nową emisją na jesieni inwestorowi.

Nadzieje, że taka interwencja powstrzyma spadki kursu, są raczej płonne.

— Na taki krok decydują się spółki z wielu innych sektorów, które borykają się z kryzysem na giełdach. Od początku tygodnia indeks WIG Deweloperzy spadł o ponad 10 proc. Żaden deweloper nie da rady temu przeciwdziałać w dłuższym okresie. Ewentualna poprawa będzie chwilowa — uważa Maciej Krefta, analityk Millennium DM.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy