DHL nabrał wiatru w żagle

Maria Trepińska
25-01-2008, 00:00

Gdy piekielne (spalinowe) maszyny wyparły z mórz i oceanów dostojne żaglowce, wydawało się, że znikły one bezpowrotnie. Spółka DHL Global Forwarding (DHL) donosi jednak, że jako pierwsza wykorzystuje statki towarowe napędzane wiatrem. Jako pierwsza — jeśli nie liczyć oczywiście starożytnych żeglarzy, Krzysztofa Kolumba i... piratów z Karaibów. Spółce chodzi o jednostkę MS Beluga SkySails, przewożącą pierwszą część kompletnej fabryki płyt wiórowych z Bremy do Wenezueli. Tym, co czyni wyjątkowym zarówno transport, jak i statek, jest wiatrowy układ napędowy z ogromnym latawcem holującym, zapewniającym dodatkowy ciąg na morzu. Zużycie paliwa, koszty i emisja CO2 są zdecydowanie mniejsze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / DHL nabrał wiatru w żagle