DI BRE: W bankach też pracują sztaby prawników

KZ
opublikowano: 03-12-2008, 12:36

Marta Jeżewska, analityczka DI BRE Banku uważa, że popyta na feralne opcje był generowany nie tylko przez sprzedaż bankową, ale również przez same przedsiębiorstwa. Przypomina, że po stronie banków również pracują sztaby prawników, którzy będą bronić interesów instytucji.

Dziś w „Parkiecie” jeden z przedstawicieli kancelarii prawnej Weil, Gotshal&Magnes stwierdził, że będzie domagał się, aby sąd wydał zarządzenie, że do czasu wydania orzeczenia w sprawie transakcji opcyjnych zawieszono realizację umów finansowych między firmami a bankami.

Marta Jeżewska z DI BRE Banku uważa, że jeśli prawnicy przyjmą taką linię obrony, to istnieje ryzyko, że na czas toczenia się procesu banki będą musiały utworzyć rezerwy na sprawy sporne.

„Unieważnienie instrumentu jest tylko jednym z możliwych rozwiązań o jakim może zadecydować sąd w przypadku zastosowania tego artykułu (chodzi a art. 357 kodeksu cywilnego, który pozwala na unieważnienie umów w sytuacji nadzwyczajnej – przy. red.), Może również ustalić jak obie strony umowy będą się wzajemnie rozliczać” – napisała w porannym komentarzu Marta Jeżewska.

Jej zdaniem, nieznajomość zasad nie jest argumentem do wyłączenia strony umowy z zobowiązań.

„Często to spółki prosiły o tego typu instrumenty. Wszystko było w porządku dopóki spółki notowały pozytywny wynik na tego typu instrumentach. Obecnie większość firm nagle stwierdza, że bank sprzedał mu na siłę instrument, którego nie rozumiały” – dodaje analityczka DI BRE Banku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KZ

Polecane