DI BRE: warszawscy gracze obawiają się rozmów w sprawie UE

16-10-2002, 16:54

Jak często bywa, także i dzisiaj po 30 minutach sesji rynek „zmienił kierunek”. Indeks WIG 20 wzrósł początkowo do poziomu ok. 1130 pkt., po czym rozpoczął powolny spadek zakończony pod koniec dnia na poziomie 1110,7 pkt. Zniżkowały kursy prawie wszystkich „blue chipów”: TPSA spadła o 0,4%, Pekao o 0,4% a PKN o 1,4%.

Takie zachowanie naszej giełdy nie może dziwić – niedźwiedzie były dziś górą w prawie całej Europie. Zdaniem obserwatorów jedną z przyczyn ochłodzenia nastrojów był komunikat Intela, który spodziewa się w 4 kw. niższej sprzedaży niż oczekiwali analitycy. Nastrojów nie polepszył znacząco komunikat Eurostatu, który skorygował w dół swoje wcześniejsze szacunki inflacji w strefie Euro. Według obecnych danych we wrześniu ceny konsumenckie były o 0,3% wyższe niż miesiąc wcześniej, a w skali roku wzrosły o 2,1%, podczas gdy trzy tygodnie temu Eurostat szacował, że inflacja wyniosła 2,2%. Niższa inflacja jest pozytywną informacją, ale nawet obniżony poziom oznacza, że inflacja drugi miesiąc z rzędu znalazła się powyżej poziomu dwóch procent, uważanego przez Europejski Bank Centralny za gwarantujący stabilność cen. Uspokoiła się trochę sytuacja na rynkach ropy. Ceny ropy Brent spadły w środę z powodu większego niż oczekiwano wzrostu zapasów tego surowca w USA (zapasy wzrosły w ubiegłym tygodniu o 9,4 mln baryłek – trzykrotnie więcej niż oczekiwano).

Giełdy w Europie Środkowej będą pozostawały w najbliższej przyszłości w pewnej niepewności związanej z finiszem negocjacji z UE. Najprawdopodobniej uda się pokonać przeszkodę w postaci braku ratyfikacji traktatu nicejskiego przez Irlandię – najnowsze wyniki badań opinii publicznej wskazują, że w sobotnim referendum Irlandczycy poprą ratyfikację traktatu (39% zagłosuje za, 22% przeciw, a decyzji nie podjęło jeszcze 31% ankietowanych). Niepokoi ciągle duża liczba niezdecydowanych – w zeszłorocznym referendum właśnie oni przesądzili ostatecznie o odrzuceniu traktatu. Nawet jednak jeśli głosowanie przebiegnie pomyślnie dla krajów kandydujących, wkrótce mogą pojawić się inne zagrożenia dla procesu akcesji. Pogłębia się kryzys polityczny w Holandii. Wicepremier Eduard Bomhoff podał się do dymisji, a jego partia Lista Pima Fortuyna uważa, że kilka krajów aspirujących do członkostwa – w tym Polska – nie jest jeszcze na to gotowa na akcesje. Podobnie uważa inna partia tworząca koalicję rządząca – liberalna VVD, która stwierdziła, że rząd powinien podać się do dymisji i szybko rozpisać nowe wybory. Póki co rynki stosunkowo łagodnie reagują na tego typu informację, ale można to interpretować jako powszechne przekonanie, że nic nie może przeszkodzić procesowi poszerzenia Unii. Tymczasem nie ma procesów nieuchronnych – kiedy rynki dostrzegą tę prawdę, mogą zareagować ostrymi spadkami.

Wiceminister finansów poinformował, że umowy poręczenia dla Stoczni Gdynia SA zostaną podpisane przez rząd w najbliższych dniach, co umożliwi uruchomienie linii kredytowej przez banki (można oczekiwać, że głównymi kredytodawcami będą PKO-BP i BPH PBK).

BPH PBK poinformował, że zakończył ostatni etap integracji systemów informatycznych obu banków. Na konferencji prasowej prezes Józef Wancer powiedział, że wynik 3 i 4 kw. będzie pozytywny, mimo że w 3. kw. bank utworzył (zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami) rezerwę w wys. 80 mln. pln na kredyty dla Stoczni Szczecińskiej. W całym roku rezerwy mają nie przekroczyć ubiegłorocznego poziomu 712 mln pln, ale zysk będzie niższy niż w roku ubiegłym.

Andrzej Powierża

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / DI BRE: warszawscy gracze obawiają się rozmów w sprawie UE