Diagnostyka pójdzie na dietę

  • Alina Treptow
opublikowano: 23-10-2014, 00:00

NFZ szuka funduszy na planowane reformy w onkologii. Wyceny badania PET-CT spadną o 27 proc., a to nie koniec.

Choć onkologia będzie beneficjentem zmian w służbie zdrowia (dzięki pakietom — onkologicznemu i kolejkowemu), w niektórych dziedzinach też będzie musiała zacisnąć pasa. Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) szuka oszczędności, które pozwolą na sfinansowanie reform. Z obniżką muszą liczyć się ośrodki diagnostyki onkologicznej PET-CT, o czym na własnej skórze przekonały się już placówki medyczne z województwa podlaskiego i podkarpackiego. Jacek Liszka, prezes sieci diagnostycznej Voxel, potwierdza, że w Rzeszowie i Białymstoku, gdzie ogłoszono konkurs na kontrakt z NFZ, cena badania PET-CT jest drastycznie, bo aż o 27 proc., niższa od obowiązującej dotychczas (ponad 4 tys. zł).

— To dla nas zła wiadomość, bo przecena jest bardzo duża i obawiam się, że nie obędzie się bez obniżki cen radioznaczników wykorzystywanych w badaniu [Voxel jest również ich producentem — red.]. Ta decyzja zemści się też, gdy za 5-6 lat przyjdzie czas na wymianę sprzętu. Przy takim poziomie cen urządzenie nie zwróci się inwestorowi i będzie zmuszony przedłużyć jego użytkowanie o kolejne 2-3 lata. Można więc powiedzieć, że za kilka lat będziemy mieli gorszą diagnostykęniż obecnie — mówi Jacek Liszka.

Sprzęt z demobilu

Mimo to krakowska spółka cieszy się z konkursu, bo dotychczas oba jej ośrodki działały bez kontraktu z NFZ. Na obniżki skarży się również Wojciech Mizerka, członek zarządu konkurencyjnej sieci diagnostycznej Euromedic. Jego zdaniem, wpłyną one na jakość usług. — Przy obecnej wycenie można kupić nowy wysokiej jakości sprzęt, a usługa jest zgodna z zachodnimi standardami. Po obniżkach sytuacja może drastycznie się pogorszyć. Obawiam się też, że inwestorzy, kupując kolejne urządzenia, mogą wybierać używane — mówi Wojciech Mizerka. Prof. Krzysztof Warzocha, dyrektor Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie Centrum Onkologii, również uważa, że obniżenie wyceny badań to zła wiadomość. Przypomina, że placówki medyczne nie mogą narzekać na rentowność PET-CT.

— Obecna wycena NFZ to 4,1 tys. zł. Zysk na procedurze wynosi więc około 1,5 tys. zł. Jest on godny, zapewnia amortyzacje sprzętu i ewentualny rozwój techniki. Obniżka zmusi świadczeniodawców do wykonywania większej liczby badań za te same pieniądze. Z punktuwidzenia NFZ to „strzyżenie owiec" — uzasadnione, bo zwiększy dostępność do limitowanego badania. W skali kraju oznacza to około 15 tys. dodatkowych badań PET, czyli o 25 proc. więcej. Problem w tym, że w branży medycznej inwestycje są wielomilionowe i długofalowe, a konsekwencje zahamowania rozwoju dziedziny trudne do oszacowania — uważa Krzysztof Warzocha.

Na miejscu taniej

Dariusz Korecki, wiceprezes Synektika, który produkuje radiofarmaceutyki wykorzystywane w badaniu PET-CT, nie obawia się, że obniżka uderzy rykoszetem w zarządzaną przez niego spółkę. Zwraca uwagę, że obecna wycena badania PET- CT uwzględnia bardzo wysokie koszty zakupu radiofarmaceutyków transportowanych samolotem zza granicy, które produkują już dwie polskie firmy — Voxel i Synektik. Prof. Sergiusz Nawrocki z katedry onkologii i radioterapii SUM wskazuje również na inne obszary, na których publiczny płatnik planuje oszczędności. Jednym z nich jest niepotrzebna hospitalizacja. Zdaniem profesora, tylko w radioterapii można na niej zaoszczędzić 200 mln zł rocznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane