Diagnoza: Atmosfera po korekcie pokaże, jaką siłę ma rynek i kto naprawdę rozdaje na nim karty

Piotr Kuczyński
opublikowano: 30-03-2007, 00:00

Minął prawie miesiąc od początku korekty na globalnych rynkach akcji i wszyscy zadają sobie pytanie: co dalej? Odpowiedź nie jest prosta, bo ostatnie dni wcale nie odpowiedziały nam na pytanie, czy mamy do czynienia jedynie z korektą.

Korekty, zarówno wzrostowe jak i spadkowe, często przybierają postać zygzaka. Bardzo rzadko jest to odwrót, który przybiera formę litery V (spadek, po którym następuje gwałtowny powrót na szczyt). Jeśli zakładamy, że mieliśmy do czynienia z korektą wzrostową, to po wzroście przychodzi spadek i wtedy (po zniesieniu od jednej trzeciej do jednej drugiej spadku) korekta się kończy. Na razie zarówno na rynku walutowym (jen), jak i na rynkach akcji trwa — według mnie — taka właśnie korekta. Jej fala C (czyli spadkowa) pokaże, co nas czeka dalej.

Na przykład gdyby była krótka, to sygnalizowałaby, że rynek akcji jest silny i w dłuższym terminie nic złego posiadaczy akcji nie czeka. Zachowanie rynków ma od dłuższego czasu niewiele wspólnego z realną gospodarką. Ostatnio David Rosenberg, główny ekonomista Merrill Lynch na Amerykę Północną, powiedział, że „dwadzieścia lat temu klient pytał, jak gospodarka może wpłynąć na rynek akcji. Teraz pyta, jak rynek akcji i nieruchomości może wpłynąć na gospodarkę”. Uważam, że to bardzo trafne stwierdzenie, które w pełni oddaje nastroje inwestorów.

Piotr Kuczyński

główny analityk Xelion. Doradcy Finansowi

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu