Dialog wybiera prezesa w gorącej atmosferze

Magdalena Wierzchowska
21-05-2008, 00:00

Pierwszy konkurs na prezesa Dialogu budzi duże emocje. Nie chodzi tylko o personalia — w tle są duże pieniądze.

Pojawiają się próby zdyskredytowania jednego z faworytów konkursu

Pierwszy konkurs na prezesa Dialogu budzi duże emocje. Nie chodzi tylko o personalia — w tle są duże pieniądze.

Już dziś rada nadzorcza Telefonii Dialog może wybrać kandydata na prezesa, którego będzie musiał już tylko zatwierdzić właściciel — KGHM Polska Miedź. Konkurs, w którym startowało 78 kandydatów, wzbudził bardzo duże emocje.

— To pierwszy konkurs na stanowisko prezesa w historii Dialogu. A jesteśmy jedną z większych spółek w regionie, rocznie inwestujemy około 100 mln zł — podkreśla Marta Pietranik, rzecznik prasowy Telefonii Dialog.

Te pieniądze to pożywka dla lokalnych firm z sektora telekomunikacyjnego i nie tylko. Nic więc dziwnego, że obsada personalna zarządu Dialogu jest kluczowa dla wielu firm. Często to ich być albo nie być. Stąd emocje.

Zwłaszcza że dwa tygodnie temu pojawiła się informacja, że konkurs może wygrać Piotr Mazurkiewicz, założyciel i wieloletni prezes PBT Hawe. W ubiegłym tygodniu w „PB” i kilku innych ogólnopolskich redakcjach zaczęły pojawiać się materiały dyskredytujące tego menedżera. Informacje płynęły z kilku źródeł, związanych z Dialogiem w różnych okresach.

Nietrafione inwestycje

Piotr Mazurkiewicz był założycielem i wieloletnim prezesem PBT Hawe (w lutym 2008 r. sprzedał ostatnie akcje Hawe). Spółka przez wiele lat współpracowała z Dialogiem. Jak mówią źródła, w latach 2000-01 skokowo zwiększyły się przychody Hawe, właśnie dzięki umowom z Dialogiem. Ten okres to moment intensywnych inwestycji Telefonii Dialog — odpowiednio 450 i 560 mln zł. Wpędziły one Dialog w tarapaty, a przez kolejne lata spółka borykała się z potężną stratą.

— Inwestycje moich poprzedników nie do końca były przemyślane. W tamtym okresie ważne było, by inwestować. Nikt nie miał czasu pomyśleć, w co dokładnie pakuje pieniądze — odpowiada Józef Dudziak, były prezes Dialogu.

— Przychody Hawe wzrosły dzięki współpracy z Telefonią Dialog. Ale to nic dziwnego, bo Dialog z dużym budżetem inwestycyjnym wpłynął na rozwój wielu firm w regionie. Zresztą dbaliśmy o to, by nie uzależnić się od jednego kontrahenta — tłumaczy Piotr Mazurkiewicz.

Wciąż te same nazwiska

Osoby podejmujące w tamtych latach decyzje inwestycyjne znalazły się potem we władzach Hawe i spółek zależnych. Jarosław Janiszewski, ówczesny prezes Dialogu, jest teraz w radzie nadzorczej Hawe. Mariusz Ładysz, prezes PBT Hawe, w latach 2000-02 pełnił funkcje dyrektorskie w Telefonii Dialog. Krzysztof Surgut, członek zarządu, pracował w departamencie inwestycji Dialogu w latach 1998-2002. Maria Góralska została zatrudniona przez Piotra Mazurkiewicza, gdy odeszła z funkcji dyrektora departamentu inwestycji Dialogu.

— Jarosław Janiszewski pojawił się w radzie nadzorczej Hawe blisko rok po sprzedaży przeze mnie spółki. Mariusz Ładysz i Krzysztof Surgut założyli ze mną firmę Fone, która odniosła duży sukces. A Maria Góralska jest świetnym fachowcem. To osoby, które wiele wniosły w rozwój Hawe. Mam nie zatrudniać nikogo z branży? — denerwuje się Piotr Mazurkiewicz.

I jeszcze jedno.

— Odbyło się przesłuchanie wszystkich czterech osób z krótkiej listy kandydatów na prezesa Dialogu — mówiła „PB” po południu Moni- ka Kowalska, rzeczniczka KGHM.

Piotr Mazurkiewicz twierdzi, że nie był na przesłuchaniu. Ale jest wśród tych czterech kandydatów.

— Rzeczniczka KGHM się pomyliła. Przesłuchanie odbędzie się w godzinach późnowieczornych — twierdzi Piotr Mazurkiewicz.

Magdalena

Wierzchowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Dialog wybiera prezesa w gorącej atmosferze