Diamenty pod lupą

Weronika Kosmala
opublikowano: 20-02-2015, 00:00

ALTERNATYWNE Zrzeszająca wielu oferentów Londyńska Giełda Diamentów planuje pierwszy w swojej historii dzień otwarty.

23 lutego inwestorzy będą mogli zorientować się w bieżącej ofercie handlarzy, dokładnie przyjrzeć się najcenniejszym kamieniom, a także zaczerpnąć informacji w tak ważnych dla tego rynku obszarach, jak konserwacja dawnej biżuterii czy ubezpieczanie transportu. Postrzeganiu brylantów jako aktywów inwestycyjnych sprzyjają perspektywy wyczerpywania się złóż i rosnący popyt z rozwijających się krajów Azji. Najlepszą lokatę stanowią kamienie oszlifowane i certyfikowane przez jeden z renomowanych instytutów gemmologicznych. Jako że wartość wyznacza nie tylko masa, ale także różne kształty, kolory i stopnie klarowności, stosowane do wyceny matryce posiadają nawet tysiące zapisów. Żeby nie próbować korzystać z nich samemu, warto przed inwestycją skonsultować się z ekspertem. Kupowania diamentów nie warto bowiem rozpoczynać stopniowo, czyli od tych najmniejszych. Dwa półkaratowe brylanty zawsze warte będą mniej niż jeden o masie karata, przy założeniu, że mają podobną jakość. W ofercie Mennicy Polskiej za taki półkaratowy kamień zapłacimy około 12 tys. zł. Instytucja podaje też, że sugerowany horyzont takiej inwestycji to co najmniej 10 lat, a ceny rosną mniej więcej o inflację. Znacznie szybsze tempo wykazują diamenty nieco cięższe, przekraczające masę karata. Im jednak większa wartość, tym dłużej trzeba będzie czekać na nowego nabywcę. Pod względem płynności, polski rynek diamentów pozostaje jeszcze daleko za prężnymi ośrodkami Zachodu. Przegrywamy również w konkurencji o korzystną stopę podatku — inwestycje w diamenty obarczone są 23-procentową stawką VAT. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu