DJ wybronił się na finiszu

WST
23-12-2009, 22:06

Ostatnia „pełna” godzinowo przed świętami sesja na Wall Street przyniosła sporą nerwowość. W czwartek, z uwagi na Wigilię notowania zarówno na NYSE, jak i na NYMEX będą skrócone do godziny 19-tej polskiego czasu.

Już przed sesją na rynek dotarła porcja najświeższych danych makro. Nie były one zbyt dobre, ale nie na tyle złe by skusić handlujących do pozbywania się akcji.

Silnie spadła liczba wniosków o kredyt hipoteczny (o 11,6 proc.) zaś o refinansowanie o 10,1 proc. Z kolei listopadowa inflacja bazowa PCE nie zmieniła się wobec prognozowanego wzrostu o 0,1 proc. m/m. Niższe od szacunków okazały się też dochody (+0,4 proc wobec 0,5 proc. prognozy), jak i wydatki Amerykanów (+0,5 wobec 0,6 proc. prognozy).

W efekcie, na fali optymizmu otwarcie i pierwsze pół godziny handlu stały pod znakiem wyraźnej przewagi strony popytowej. Nastroje jednak gwałtownie pogorszyły się w reakcji na prezentację kolejnych danych. Szczególnie rozczarowujące i negatywnie zaskakujące okazały się te z rynku nieruchomości. Zamiast bowiem spodziewanego wzrostu sprzedaży nowych domów w listopadzie, wskaźnik spadła i to aż o 11,3 proc. a w ujęciu ilościowym znalazł się najniżej od siedmiu miesięcy.

Niższy też od oczekiwań okazał się również odczyt wskaźnika nastrojów konsumentów, jaki sporządza Uniwersytet Michigan.

W rezultacie kolejne godziny notowań upływały w takt wahających się indeksów. Na finiszu indeks Dow Jones odnotował symboliczny, 0,01-proc. wzrost. S&P 500 zyskał 0,23 proc. zaś Nasdaq zwyżkował o 0,75 proc.

Presji podaży poddały się papiery spółek specjalizujących się w dystrybucji sprzętu i urządzeń domowych. Pod kreską handlowano papierami Home Depot i Lowe’s.

Silny spadek stał się udziałem akcji American International Group. Agencja ratingowa Moody’s obniżyła do poziomu śmieciowego ocenę oddziału zajmującego się kredytami konsumenckimi. Powodem są obawy o wstrzymanie wspierania przez AIG tego biznesu po listopadzie przyszłego roku.

Wzięciem cieszyły się natomiast papiery Schlumbergera. Firma zajmujaca się m.in. serwisem pól naftowych zyskiwała nie tylko dzięki wzrostowi cen ropy, ale przede wszystkim po podwyższeniu przez analityków Barclays rekomendacji ze „zgodnie z rynkiem” do „przeważaj”.

Zwyżkował też kurs Yahoo. Również w przypadku tego giganta internetowego udział w aprecjacji mieli analitycy. Tym razem z Morgan Stanley. Także oni zalecają „przeważanie” walorów w portfelach.

O ponad 6 proc. drożały walory New York Times, któremu to wydawcy bank Wells Fargo zmienił ocenę inwestycyjną z „niedoważaj” do „ zgodnie z rynkiem”, Podobna skala aprecjacji miała miejsce w przypadku Gannett Co, wydawcy dziennika USA Today. Wells Fargo radzi obecnie „przeważać” papiery wobec wcześniejszego „niedoważaj”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / DJ wybronił się na finiszu