Dla BlackRock, Morgan Stanley i Goldman Sachs akcje wciąż są zbyt drogie

opublikowano: 13-06-2022, 19:26
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Stratedzy Morgan Stanley, Goldman Sachs i BlackRock Investment Institute uważają, że pomimo ostatniej wyprzedaży ceny akcji wciąż nie odzwierciedlają ryzyka pogorszenia wyników spółek, informuje Bloomberg.

Stratedzy przekonują, że słabnący popyt generowany przez konsumentów oraz agresywne zacieśnianie polityki monetarnej przez Fed mogą spowodować pogorszenie wyników spółek, a przez to obniżyć ich notowania.

- Nie kupujemy na spadkach, bo wyceny wcale się nie poprawiły, jest ryzyko zbytniego zacieśnienia przez Fed, a presja na marżę zysków rośnie – głosi raport BlackRock.

Podobnie sytuację oceniają Morgan Stanley i Goldman Sachs, według których ceny akcji nie odzwierciedlają wciąż wyzwań przed którymi stanęła gospodarka. BlackRock zwraca uwagę na rosnące ryzyko w sytuacji kiedy firmy będą chciały przerzucić wyższe koszty na konsumentow.

- Oczekujemy, że droga energia osłabi wzrost, a wyższe koszty pracy będą zmniejszały zyski – twierdzą jego stratedzy.

Morgan Stanley zwraca uwagę, że pogarszające się nastroje konsumentów to kluczowe zagrożenie dla rynku akcji i gospodarki w momencie kiedy Fed zaczyna walczyć z inflacją agresywnym podwyższeniem stóp.

Goldman Sachs wskazuje z kolei, że szacowane zyski amerykańskich spółek wciąż są zbyt wysokie i oczekuje, że będą one obniżane w miarę upływu czasu.

Stratedzy Morgan Stanley uważają, że o ile uda się uniknąć recesji, do połowy sierpnia S&P500 może spaść do 3400 pkt., czyli 13 proc. poniżej zamknięcia z piątkowej sesji. Bazowy scenariusz Goldman Sachs to utrzymanie się obecnych wycen spółek, a w przypadku poprawy wyników wzrost do 4300 pkt. na koniec roku, czyli 10 proc. powyżej obecnej wartości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane