Dla złotego ważna narracja NBP, na SPW popyt korzysta z atrakcyjnych cen

  • PAP
opublikowano: 21-06-2022, 17:09
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Dla dalszego trendu złotego ważna będzie narracja ze strony NBP, dotycząca możliwego zakończenia cyklu podwyżek stóp w obliczu działań głównych banków centralnych - powiedział PAP Biznes ekonomista ds. rynków finansowych Santander Bank Polska, Jarosław Kosaty. Zdaniem ekonomisty, na krajowym długu wtorkowe spadki rentowności są spowodowane słabszymi danymi makro oraz zakupami polskich obligacji przez inwestorów korzystających z atrakcyjnych cen.

"Ubiegłotygodniowe osłabienie złotego było spowodowane obawami o szybsze podnoszenie stóp na rynkach bazowych, a także rosnącymi obawami o recesję. W takim otoczeniu waluty krajów wschodzących tracą na wartości. Złoty stracił relatywnie dużo, a o tym zadecydował czynnik lokalny, w postaci bardziej gołębiej narracji ze strony NBP" – powiedział PAP Biznes ekonomista Santander Bank Polska Jarosław Kosaty.

Zdaniem ekonomisty, narracja ta rodziła obawy, że RPP będzie szła +w poprzek+ globalnego cyklu podwyżek stóp.

W trakcie konferencji, dzień po posiedzeniu RPP, prezes NBP Adam Glapiński powiedział, że cykl podwyżek stóp procentowych w Polsce jest bliżej końca niż początku. Dodał, że w IV kw. 2023 r. możliwe są obniżki stóp.

"Na szczęście ta presja ze złotego została nieco zdjęta, a przyczyniły się do tego rynkowe wzrosty rentowności krajowego długu i uspokojenie nastrojów na rynkach bazowych w związku z poniedziałkowym brakiem handlu w USA" – dodał.

Jak powiedział ekonomista, siła złotego wynika przede wszystkim z dyskontowania przez rynek wyższych stóp procentowych niż te, które można zakładać na podstawie komunikacji ze strony NBP.

"Pomogło również ustabilizowanie sytuacji na EUR/USD, gdzie po silnym umocnieniu dolara oglądamy wyraźne odreagowanie, choć nie jest to czynnik główny" – powiedział Kosaty.

Mówiąc o dalszym zachowaniu złotego, ekonomista Santander Polskiego wskazał na dwa czynniki, które - jego zdaniem - będą miały wpływ na trend.

"Dalszy trend złotego będzie zależał od zachowania rynków bazowych, ale również w istotnym stopniu od tego, jaką strategię komunikacji z rynkiem zastosuje NBP. Jeśli w kontekście globalnych obaw o inflację i nasilenia narracji o jej zwalczaniu nawet kosztem wzrostu gospodarczego przez główne banki centralne, NBP będzie sygnalizował koniec cyklu, to szanse na utrzymanie relatywnie mocnych poziomów PLN będą mniejsze. Oczywiście przy założeniu, że globalne trendy inflacyjne nie zaczną wkrótce wygasać" – powiedział.

"Na razie rynek nie wierzy, że możliwe będzie szybkie zakończenie cyklu podwyżek stóp w wakacje lub tuż po nich, jak można było wnioskować z komunikacji ze strony NBP" - podsumował ekonomista Santander Bank Polska.

O godzinie 16.24 kurs EUR/PLN spada o 0,05 proc. do 4,6416, a USD/PLN zniżkuje o 0,4 proc. do 4,4010. Na rynkach bazowych para EUR/USD rośnie o 0,34 proc. do 1,0546.

RYNEK DŁUGU

"Na rynku krajowego długu w ostatnich dniach mieliśmy mocne dyskontowanie wysokich oczekiwań docelowych stóp procentowych w Polsce. W takim otoczeniu w poniedziałek polskie 10-latki przekraczały poziom 8 proc. rentowności. We wtorek natomiast mają miejsce spadki rentowności, a czynnikiem działającym na korzyć krajowego długu są poranne dane makro opublikowane przez GUS. Dane te wskazują na stopniowe spowalnianie presji inflacyjnych i opadanie trendu wzrostowego produkcji przemysłowej. To może sugerować, że spowolnienie gospodarcze jest już na horyzoncie" – powiedział ekonomista Santander Bank Polska.

Zdaniem ekonomisty, wtorkowe dane oraz wysokie poziomy krajowej krzywej rentowności osiągnięte w ostatnich dniach wywołały u części uczestników rynku przekonanie, iż jest to doby moment, sprzyjający zakupom mocno przecenionego polskiego długu.

"Moim zdaniem, wysokie poziomy rentowności, które osiągnęliśmy mogą w kolejnych dniach również sprzyjać zakupom obligacji, szczególnie, że dane makro zaczynają sugerować spowolnienie" - powiedział

Zdaniem ekonomisty, takim trendom sprzyja również uspokojenie na rynkach globalnych.

Jeśli chodzi o dłuży horyzont, to ekonomista powiedział, iż "potencjał do znaczącego spadku rentowności będzie jednak ograniczony tak długo, jak długo rynek nie zobaczy wyraźniejszego słabnięcia presji cenowo-płacowej w kraju. Na ten moment widać tylko niewielkie słabnięcie presji płacowej".

Według opublikowanych we wtorek przez GUS danych, produkcja przemysłowa w maju rdr wzrosła o 15,0 proc. Konsensus PAP zakładał wzrost o 16,7 proc., a w ujęciu mdm produkcja przemysłowa wzrosła o 1,4 proc. Konsensus PAP zakładał wzrost o 2,5 proc.

Wynagrodzenie w maju rdr wzrosło o 13,5 proc. - konsensus PAP zakładał wzrost 14,7 proc., a w ujęciu mdm wynagrodzenie spadło o 3,4 proc. Konsensus PAP: -2,4 proc.

Zatrudnienie w maju rdr wzrosło o 2,4 proc. - konsensusu PAP zakładał wzrost o 2,6 proc. W ujęciu mdm zatrudnienie spadło o 0,1 proc., a konsensus zakładał wzrost zatrudnienia o 0,1 proc.

Ceny produkcji przemysłowej w maju rdr wzrosły o 24,7 proc., a konsensus PAP zakładał wzrost o 24,7 proc. W ujęciu mdm ceny produkcji wzrosły o 1,3 proc., a konsensus PAP zakładał wzrost o 1,8 proc.

Na rynkach bazowych dochodowości amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych rosną o 5,5 pb do 3,294 proc., a niemieckich zwyżkują o 0,35 pb do 1,7565 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane