Dlaczego jestem wolontariuszem?

SŁAWOMIR S. SIKORA, Citi Country Officer, wolontariusz od ponad 10 lat, materiał partnera
opublikowano: 08-06-2017, 22:00

Mam silne przekonanie, że rolą każdej dużej firmy, zwłaszcza instytucji zaufania publicznego, jest działanie na rzecz dobra społecznego.

 My w Citi Handlowy robimy to na co dzień — wspierając klientów w realizacji ich planów, zarządzając ich codziennymi finansami i dbając o ich bezpieczeństwo w przyszłości. Ale działamy też inaczej — mamy utalentowanych, pracowitych, kreatywnych ludzi, którzy chcą i potrafią uczynić świat nieco lepszym. To nasi wolontariusze.

Z perspektywy menedżera z ponad 23-letnim doświadczeniem wolontariat pracowniczy postrzegam jako jeden z najsilniejszych bodźców pozapłacowych dla skutecznego motywowania i wzmacniania zaangażowania zespołu. Z drugiej strony to najlepszy znany mi sposób na samorozwój.

W ciągu 11 lat Światowego Dnia Citi dla społeczności, które jest dorocznym świętem wolontariatu w naszej organizacji, wolontariusze Citi zrealizowali w Polsce 1426 projektów społecznych, pomagając 216 tys. osób, przeznaczając na to ponad 120 tys. godzin pracy! Od 2005 r. zbudowaliśmy w Citi w Polsce największy wolontariat korporacyjny w naszym kraju. Za tymi suchymi liczbami stoi mnóstwo pozytywnych emocji — radość ludzi, do których przychodzimy z pomocą, i satysfakcja, że poświęcając swój wolny czas, możemy być pożyteczni dla innych.

Od wielu już lat stosujemy zasadę, wedle której program wyjazdów integracyjnych uwzględnia pracę wolontaryjną na rzecz lokalnych społeczności. Pozwala nam to wykraczać poza utarte standardy i uciec od typowych „team buildingowych” spotkań w formę, która przynosi wiele dobrego. Korzystają na tym w pierwszej kolejności potrzebujący tej pomocy, ale też nasza organizacja, czyli osoby, które w wolontariat się angażują. Dzięki wolontariatowi udaje nam się połączyć typowe spotkania integracyjne z pożytecznym działaniem prospołecznym. Aktywności na rzecz społeczności, jakie wykonujemy, są bardzo zróżnicowane: od dość typowych, takich jak budowanie piaskownicy w przedszkolu, malowanie oddziału w szpitalu, po bardziej skomplikowane, takie jak tzw. działania kompetencyjne, podczas których np. dzielimy się wiedzą z młodymi ludźmi i radzimy im, jak zbudować start-up.

Wolontariat to znakomity sposób na wzmacnianie zespołów, co bezpośrednio przekłada się na zaangażowanie pracowników. Warto zauważyć, że jest to sposób egalitarny — wolontariat zaciera bowiem dystans, jaki może wynikać z hierarchii zawodowej w firmie, i uczy komunikowania się i wzajemnego zrozumienia.

Wolontariat to także sposób na wyzwolenie tzw. lepszego ja. Trzeba otworzyć się na drugiego człowieka, żeby on otworzył się na nas i przyjął naszą pomoc. To chyba jedno z większych wyzwań, z jakim zmagać się może poczatkujący wolontariusz. I nie ma na to recepty — pomagać można się nauczyć tylko w praktyce! Z drugiej strony te godziny, dni spędzone z osobami, które potrzebują naszej pomocy, dają ogromną radość — bo udaje nam się choćby w niewielkim aspekcie, ale jednak — zmienić czyjeś życie na lepsze, pomóc mu rozwinąć skrzydła czy zrobić ważny krok w życiu.

Pamiętam jedno z pierwszych moich zadań wolontariackich. Gościłem w banku grupę młodzieży z domu dziecka i opowiadałem o finansach, jak nimi świadomie zarządzać. Byliśmy wtedy w oddziale, w domu maklerskim, zwiedziliśmy też tzw. dealing room, gdzie dostęp jest zazwyczaj bardzo ograniczony, a pracują tam wysokiej klasy eksperci na bieżąco śledzący rynki i inwestujący na nich. Dotarliśmy w końcu do mojego gabinetu i wtedy jeden z podopiecznych domu dziecka zasiadł wygodnie w moim fotelu i powiedział „My tu o edukacji finansowej, ale panie prezesie, niech pan lepiej powie, co zrobić, żeby być na pana miejscu…”. Opowiedziałem mu swoją historię, opowiadałem mu ją potem jeszcze kilka razy, spotykając się przy innych okazjach, i mam nadzieję, że dzisiaj jest na najlepszej drodze, by spełniać swoje marzenia.

I jeżeli udało mi się zainspirować państwa do powołania w waszej organizacji programu wolontariatu pracowniczego, proszę pamiętać o złotej zasadzie — przykład zawsze idzie z góry!

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: SŁAWOMIR S. SIKORA, Citi Country Officer, wolontariusz od ponad 10 lat, materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu