Dlaczego na surowcowej hossie tak ciężko zarobić (WYKRES DNIA)

Mimo odbicia od początku roku notowań ropy na rynku kasowym o 26 proc., kupujący surowiec częściej mogli stracić, niż zyskać.

Różnica między stopą zwrotu z surowców na rynku kasowym (inwestycja w
 surowiec fizyczny, bez uwzględnienia kosztu składowania) oraz 
rzeczywistą stopą zwrotu z inwestycji za pomocą kontraktów futures 
(uwzględniającą koszty rolowania pozycji w przypadku poszczególnych 
surowców), za ostatnie 12 miesięcy. Spośród wymienionych rynków 
towarowych (od góry bydło, śruta sojowa, srebro, złoto, pszenica, 
cukier, kawa, gaz bezołowiowy, ropa naftowa, gaz ziemny), tylko dwa 
pierwsze nie wykazywały działającego na niekorzyść posiadaczy długich 
pozycji zjawiska contango
Zobacz więcej

Różnica między stopą zwrotu z surowców na rynku kasowym (inwestycja w surowiec fizyczny, bez uwzględnienia kosztu składowania) oraz rzeczywistą stopą zwrotu z inwestycji za pomocą kontraktów futures (uwzględniającą koszty rolowania pozycji w przypadku poszczególnych surowców), za ostatnie 12 miesięcy. Spośród wymienionych rynków towarowych (od góry bydło, śruta sojowa, srebro, złoto, pszenica, cukier, kawa, gaz bezołowiowy, ropa naftowa, gaz ziemny), tylko dwa pierwsze nie wykazywały działającego na niekorzyść posiadaczy długich pozycji zjawiska contango Bloomberg

Choć od początku roku obliczany przez Bloomberga indeks cen surowców na rynku kasowym zyskał 16 proc., to jednak inwestujące na rynkach towarowych fundusze uzyskały w tym samym czasie o połowę niższą stopę zwrotu. To tylko w niewielkim stopniu skutek pobieranych przez towarzystwa opłat za zarządzanie. Znacznie większy wpływ ma specyfika rynku instrumentów, za pośrednictwem których fundusze inwestują – kontraktów futures.

Kupowanie fizycznych towarów nie oferuje zarządzającym możliwości ich sprzedaży w dowolnie wybranym momencie (a ponadto jest związane z kosztami ich przechowywania). Wobec tego ogromna większość specjalistów korzysta z kontraktów futures. Te ostatnie wygasają, zwykle nawet co miesiąc, a w związku tym wymagają tzw. rollowania pozycji. Właśnie ten proces odpowiada za słabe w ostatnich miesiącach wyniki funduszy surowcowych, a to dlatego że na rynku obserwuje się zjawisko zwane contango, polegające na tym, że ceny kontraktów z późniejszą datą rozliczenia są wyższe od tych zapadających wcześniej. Efekt? Rollujący pozycje zarządzający sprzedają zbliżające się do wygaśnięcia kontrakty taniej, a nowe instrumenty kupują drożej.

- Rollowanie kontraktów jest związane z kosztem, jednak inwestorzy są skłonni się na to zgodzić, bo zyskują płynność, jaką daje rynek terminowy – komentował w rozmowie z Bloombergiem Walter Hellwig, dyrektor w towarzystwie BB&T Wealth Management.

W przypadku ropy contango oznaczałoby dla inwestorów w skali roku aż 35-procentową stratę w porównaniu z notowaniami na rynku kasowym, oblicza Bloomberg. W rezultacie inwestujący w surowiec za pomocą kontraktów futures straciliby od początku roku ponad 6 proc., nawet pomimo odbicia cen na rynku kasowym o jedną czwartą. Inwestując za pomocą kontraktów w pszenicę można było stracić 21 proc., choć ceny zboża na rynku kasowym zanotowały dwukrotnie mniejszą zniżkę. Stosunkowo nieznaczące są tylko koszty rollowania pozycji na metalach szlachetnych (a obecnie także w kontraktach na bydło i śrutę sojową).


Różnica między stopą zwrotu z surowców na rynku kasowym (inwestycja w surowiec fizyczny, bez uwzględnienia kosztu składowania) oraz rzeczywistą stopą zwrotu z inwestycji za pomocą kontraktów futures (uwzględniającą koszty rolowania pozycji w przypadku poszczególnych surowców), za ostatnie 12 miesięcy. Spośród wymienionych rynków towarowych (od góry bydło, śruta sojowa, srebro, złoto, pszenica, cukier, kawa, gaz bezołowiowy, ropa naftowa, gaz ziemny), tylko dwa pierwsze nie wykazywały działającego na niekorzyść posiadaczy długich pozycji zjawiska contango. Źródło: Bloomberg.

Na rynkach surowcowych contango nasila się już od półtora roku. Według obliczeń Bloomberga w przekroju wszystkich rynków niekorzystna dla grających na zwyżki inwestorów (korzystna natomiast dla grających na ich przecenę) różnica w stopach zwrotu na rynku kasowym i terminowym sięga już 11,5 proc. w skali roku i jest największa od pięciu lat. Contango, które na rynkach surowców o wysokim koszcie przechowywania jest stanem utrzymującym się przez większą część czasu, jest związane właśnie z tym kosztem. Inwestorom nieraz bardziej opłaca się zapłacić więcej za zabezpieczenie sobie przyszłych dostaw surowca, niż kupić go już teraz i opłacić koszt przechowywania. Tym razem inwestorzy preferują towary w późniejszych dostawach także z innego powodu. Przy obecnej nadpodaży na rynkach wielu surowców uczestnicy rynku oczekują, że cięcia produkcji oraz ożywienie popytu doprowadzą do odbicia cen w przyszłości, zauważa Bloomberg.

Wpływu contango na stopy zwrotu z surowców zapewne nie doszacowuje wielu niedoświadczonych inwestorów, zachęconych hossą na towarowych rynkach kasowych. Od początku roku do opartych na surowcach funduszy ETF napłynęło 34,5 mld USD (czego większość trafiła na rynki metali szlachetnych). Spośród pięciu oferowanych przez polskie towarzystwa funduszy rynków surowcowych od początku roku na minusie są aż dwa, a jako jedyny ponad 10-procentowe zyski wypracował Pioneer Surowców i Energii (+1,2 proc.).

- Można kupić fizyczny gaz, ropę czy metale, by uniknąć strat na contango. Ale czy inwestor zmieści to wszystko w piwnicy? – retorycznie pytał w rozmowie z Bloombergiem Craig Pirrong, wykładowca Bauer College of Business przy Uniwersytecie w Houston.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy