Długie Rozmowy chcą podgryzać Telekomunikację

ZK
opublikowano: 12-06-2007, 00:00

Oferta publiczna, inwestor branżowy albo finansowy — scenariuszy mały operator ma wiele. Najbardziej prawdopodobny to GPW.

Oferta publiczna, inwestor branżowy albo finansowy — scenariuszy mały operator ma wiele. Najbardziej prawdopodobny to GPW.

Długie Rozmowy (DR), spółka świadcząca usługi telekomunikacyjne, kończą pracę nad prospektem. Konieczna jest jeszcze zgoda walnego, ale to formalność, bo akcje kontroluje pośrednio prezes.

— Prospekt powinien trafić do KNF na przełomie czerwca i lipca — zapowiada Andrzej Bińkowski, prezes DR.

Prezesowi się nie śpieszy.

— Mamy oferty wejścia do spółki ze strony inwestorów finansowych i branżowych. Jest też jedna propozycja fuzji — mówi szef DR.

W tej grupie jest operator francuski, który oferuje współpracę, a potem zakup akcji. Inwestorzy finansowi chcą DR w całości. Propozycja fuzji pochodzi od giełdowego Mediatela.

Prezes skłania się ku GPW, skąd chce zebrać 40 mln zł.

Firma specjalizuje się w hurtowym handlu rozmowami telefonicznymi. Chce teraz wypromować usługi dla klientów indywidualnych. Zaoferuje im rozmowy stacjonarne w kraju bez limitu za 99 zł miesięcznie. Zbliżona oferta TP kosztuje 109 zł. DR mają szansę?

— Każda firma może konkurować z TP, ale musi zaoferować dużo lepszą ofertę — mówi Krzysztof Kaczmarczyk, analityk DB Securities.

Uważa, że cena niższa o 10--15 proc. nie skusi klientów TP.

DR obsługują 5 tys. linii telefonicznych. Do końca roku chcą mieć 30-35 tys. Na 2009 r. planują 200 tys. Spółka miała w 2006 r. 84 mln zł przychodów i 2,9 mln zł zysku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ZK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu