Długie uzdrawianie Eurofaktora

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 17-09-2007, 00:00

Cierpliwość. Na wiele miesięcy muszą uzbroić się w nią akcjonariusze Eurofaktora. Ratowanie spółki potrwa.

Cierpliwość. Na wiele miesięcy muszą uzbroić się w nią akcjonariusze Eurofaktora. Ratowanie spółki potrwa.

Eurofaktor, który w 2004 r. roku debiutował na GPW jako pierwszy przedstawiciel branży faktoringowej, całkowicie odchodzi od podstawowej działalności. Staje się firmą windykacyjną. Ale główne wierzytelności, jakie ma do zwindykowania, to jego własne. Przez nie zamiast planowanego zysku spółka będzie miała w tym roku 42 mln zł straty.

— W sytuacji, w której się znaleźliśmy, nie jesteśmy w stanie pozyskać kapitału po atrakcyjnej cenie na rozwój działalności faktoringowej. Dlatego musimy zaniechać ekspansji w tej branży. Naszym głównym zadaniem będzie teraz odzyskanie 45 mln zł, jakie winne są nam dwie grupy dłużników skupione wokół Stabilo i Polmetalu — tłumaczy Bronisław Herman, prezes Eurofaktora.

Spór z dłużnikami, z których Stabilo jest nawet akcjonariuszem z ponad 7-procentowym udziałem w głosach, Eurofaktor toczy od kilku miesięcy. W drugim kwartale wiele wskazywało na to, że sprawa została załatwiona. Strony zawarły porozumienie w sprawie spłat należności. Eurofaktor ogłosił, że dzięki temu, mimo straty na półrocze, na koniec roku uzyska dodatni wynik na poziomie 1,7 mln zł.

— Ale na podpisaniu porozumienia niemal się zakończyło. Polmetal, który jest nam winien 30 mln zł, nie zaczął spłat, a Stabilo poprzestał na dwóch ratach. Dlatego w przypadku pierwszej firmy złożyliśmy wniosek o upadłość, a przeciwko drugiej pozew — mówi Bogusław Herman.

Polmetal przyznaje się jednak tylko do nieco ponad 20 mln zł długu, a Stabilo domaga się sądownie zwrotu zapłaconych rat, gdyż odstąpił od zakupu spółki, za którą był winien pieniądze.

— W tej sytuacji musieliśmy stworzyć rezerwę, więc na koniec roku nasz wynik będzie ujemny. Zaliczymy 42 mln zł straty — przyznaje Bronisław Herman.

Walka o dług może potrwać wiele miesięcy. Dlatego Eurofaktor przenosi do spółek zewnętrznych działalność finansową, która może przynieść zysk.

— Sprzedaż kredytów detalicznych pod zastaw aut w sierpniu przenieśliśmy do spółki Eurofaktor Cash Solution (ECS). Do ich dystrybucji dokupiliśmy zaś firmę CLS, która ma 13 oddziałów i kilkaset współpracujących podmiotów — wyjaśnia Bronisław Herman.

ECS ma także poszukać kapitału. Rozważane jest zarówno finansowanie długiem, jak i sprzedaż części akcji nowemu inwestorowi. Kapitału szuka też spółka deweloperska Eurofaktora, dysponująca działką w Katowicach.

— Restrukturyzacja grupy może potrwać 2-3 lata — przyznaje Bronisław Herman.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy