DM BZ WBK: nadal nie wiemy, gdzie podążą GPW

Przemek Barankiewicz
02-11-2001, 16:33

Przedzielona świętem i weekendem, pierwsza w tym miesiącu sesja giełdowa nie wniosła zgodnie z oczekiwaniami nic istotnego do sytuacji na naszym rynku. Czwartkowe wysokie zamknięcia indeksów giełd amerykańskich mimo podanych, bardzo słabych danych dotyczących tamtejszej gospodarki były przyczyną tego, że rynek swoje maksimum osiągnął niedługo po otwarciu notowań. Na pół świąteczna atmosfera nie sprzyjała jednak handlowaniu, co przeniosło się na stosunkowo niski poziom obrotów i niewielkie ruchy na poszczególnych walorach. Giełdy europejskie też jakby dostosowały się do marazmu i ogólnego wyczekiwania na kolejne złe dane makroekonomiczne zza oceanu. W miarę upływu czasu podaż zaczęła jednak odpowiadać na coraz to niżej ustawiany popyt, skutkiem czego rynek notował po południu nowe minima. Od początku sesji słabo zachowywały się akcje TPSA, do których przyłączyły się później walory BRE a pod koniec sesji także Pekao. Największą ochotę do wzrostu przejawiały akcje KGHM, które obok walorów Netii, sprawiały wrażenie najsilniejszych. Za nami kolejna sesja, która nie dała odpowiedzi na pytanie, dokąd zmierza obecnie rynek. Z jednej strony wydaje się, że głębsza korekta na rynku jest nieunikniona i że rynek jej potrzebuje, z drugiej chęć i wiara w kontynuacje wzrostów z obecnych poziomów jest wciąż duża, co powoduje małą aktywność strony podażowej. Dziś techniczne wsparcie na WIG20 się obroniło, ale przyszły tydzień może przynieść kluczowe rozstrzygnięcia.

Paweł Kubiak, DM BZ WBK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / DM BZ WBK: nadal nie wiemy, gdzie podążą GPW